|
Blog > Komentarze do wpisu
Wybory prezydenckie 2010 (4) - Tusk mówi szach Stało się! Donald Tusk nie będzie kandydować na prezydenta. Do tej decyzji Tusk dojrzewał bardzo długo. Nie sądzę, aby zaważyły na niej niezbyt ciekawe, (choć nie dramatyczne) wyniki sondaży. Raczej lęk, że wygrana w 2010 może równać się ogromnym wewnętrznym kłopotom pozbawionej lidera PO i w efekcie porażką w 2011. Sytuacja jest o tyle bezprecedensowa ze po raz pierwszy od 1990 roku prezydenturę potraktowano jak kłopot a nie jak najwyższy cel politycznych ambicji. Może to pozwoli na racjonalizacje podejścia do stanowiska, którego sprawowanie jest istotnie „złotą klatką”. Nie wiele wszak Prezydent może naprawić za to wiele popsuć.Od 2007 cała taktyka polityczna PO opierała się o prezydenckie ambicje Tuska. Teraz konieczne będą radykalne przewartościowania. Podstawowym będzie szybkie wyłonienie zastępstwa. Giełda nazwisk nie jest nazbyt rozbudowana. W praktyce w gre wchodzą: Jan Krzysztof Bielecki, Radosław Sikorski, Hanna Gronkiewicz-Walc i Bronisław Komorowski. Postaram się pokrótce omówić wady i zalety poszczególnych kandydatur: ![]() Jan Krzysztof Bielecki – drugi premier III RP, działacz Kongresu Liberalno-Demokratycznego, potem wiele lat prezes PKO S.A. Pekao S.A., podobno faworyt Tuska jednak kandydat bardzo słaby, bez doświadczenia w bieżącej polityce o niewielkiej rozpoznawalności. Zalety – doświadczenie ekonomiczne i bankowe, bardzo rzeczowy argumentator. Wady – etykietka „liberała-aferała”, bardzo liberalne przekonania, prezesura banku a więc brak możliwości robienia za „chłopaka z sąsiedztwa”, niski potencjał na zbudowanie otwartego wizerunku. ![]() Radosław Sikorski – były szef MON, obecny szef MSZ, wielbiciel brytyjskiego stylu, polityk sprawny obrotny jednak przez wiele lat nazbyt związany z zagranicą. Zalety – sprawnie budowany wizerunek gentlemana, światowość i przebojowość. Wady – niejasna przeszłość za granicą, do niedawna podwójne obywatelstwo, żona obcokrajowiec, członkostwo w PiS, radykalnie antykomunistyczne poglądy, skłonność do nieoczekiwanych ostrych wypowiedzi, słaba pozycja polityczna w PO. Hanna Gronkiewicz-Waltz– była szefowa NBP, obecna prezydent Warszawy. Sprawny administrator, potrafi tez być bardzo twarda w negocjacjach i czynach (hala targowa). Zalety – rozsadek i umiarkowanie, płeć, brak skłonności do politycznej bijatyki i przepychanki. Wady – bardzo słabo wypada medialnie, poprzednio kandydowała na prezydenta w 1995 roku i była silnie związana z organizacjami katolickimi, prezydentura Warszawy jest bardzo ciężkim gruntem do potyczek z Lechem Kaczyńskim. Bronisław Komorowski – Marszałek Sejmu, polityk bardzo umiarkowany a jednocześnie dobrze osadzony w PO, nie ma na koncie poważniejszych wpadek i dobrą kartę opozycyjną. Zalety – umiarkowanie, starannie budowany koncyliacyjny wizerunek, działalność w opozycji, pełnione stanowisko nieangażujące w bezpośrednie spory polityczne. Wady – Komorowski nigdy nie był testowany w warunkach ostrej kampanii wyborczej, niewiele o nim wiemy, działalność w opozycji może oznaczać zagrożenie ze strony IPN, wizerunek konserwatysty mogą bardzo zachwiać jakiekolwiek sprawy o charakterze obyczajowym. Moim osobistym faworytem jest Komorowski. Jemu to właśnie sprzyjają zarówno warunki polityczne jak i zajmowane stanowisko. Myślę, że on jeden nie wzbudzi niechęci podstawowego elektoratu PO i może tez pozyskać nowy. Komorowski neguje tez zagrywanie przez Kaczyńskiego karty „kombatanckiej” a nawet sam może taką kartę zagrywać w pojedynku np. z Olechowskim. Ale pożyjemy zobaczymy. Jakie są wasze typy? Kogo pominąłem? czwartek, 28 stycznia 2010, marchewa79
TrackBack
Komentarze
2010/01/28 23:28:39
za wcześnie stawiasz krechę na Bieleckim. Dziwnie o nim cicho dziś, ale...
Rozważając Komprowskiego i Sikorskiego wole jednak tego pierwszgo 2010/01/29 07:50:23
@joe255
Na Bieleckiego PO ma po prostu za mało czasu. Zbudowanie jego wizerunku to wg mnie co najmniej rok. Poza tym nie wiem jakie ma "trupy w szafie" bo był poza polityką i media się nim nie interesowały. Być może Tusk przeforsuje jego kandydaturę jednak uważam to za błąd. @nudniejszy Palikota nie zaliczyłem do "papabile" bo jest zdecydowanie zbyt kontrowersyjny. On sam sobie wybrał rolę harcownika. Za to póki co sypie piasek w tryby (głupi pomysł z prawyborami, kandydata wg mnie musi desygnować Tusk).
Gość: herbapol, ip-78-94-228-46.unitymediagroup.de
2010/01/29 12:59:35
KOMOROWSKI - t o j e s t t o !
2010/02/05 13:38:09
Sorry za czepialstwo, ale JKB kierował Bankiem Pekao S.A., nie zaś PKO S.A. Oczywiście dla ludzi niezorientowanych w rynku wygląda to dziwnie.
|
Ostatnie wpisy
|
Byłby dobrym prezydentem. Tyle ze szanse żeby zostać wybranym nie są za dobre. No i jako "czynny" polityk może chyba więcej zdziałać - chociaż kto wie, gdyby prezydent tak otwarcie mówił o problemach jak on, może to byłoby właśnie to.
A największe szanse na wybór ma chyba Sikorski. Dobrze się prezentuje, jest rozpoznawalny i lubiany.