Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Upadek cmentarnych hien

marchewa79
open grave     Jest w pewnym sensie naturalne że powstają teorie spiskowe. Rzeczywistość nie obfituje w sensacyjne wydarzenia a umysł doprasza się niezwykłych i tajemniczych wyjaśnień. Gorzej kiedy wielbiciele teorii spiskowych z redakcji programów popularnonaukowych migrują do państwowych instytucji. Taka właśnie przypadłość nęka ostatnio IPN.  Z nie do końca wyjaśnionych przyczyn przyjęto że najskuteczniejszą metodą na wyjaśnienie kwestii tajemniczych śmierci będzie ekshumacja zwłok i autopsja po latach.

     I tu zaczyna się tragikomedia. Bo autorzy pomysłów liczą na rezultaty sensacyjne a tu… Okazuje się że generał Sikorski zginął w… katastrofie lotniczej (niespodzianka!). I po wydaniu setek tysięcy zł zostajemy dokładnie w punkcie wyjścia. Oczywiście nie liczcie na to że zwolennicy teorii spiskowych zmienia zdanie. Zbyt dużo zainwestowali w promocję "tajemniczych" wersji by teraz banalne fakty pogrzebały ich wnioski.

     Cały ten przydługi wstęp prowadzi do kwestii autopsji Stanisława Pyjasa. Przyznaję ze akurat w tym wypadku dałem się uwieść wersji o pobiciu może nie przez służby bezpieczeństwa co raczej interweniujących policjantów którym puściły nerwy. Nigdy jakoś nie przemawiało do mnie to że akurat ten student w morzu innych niedzielnych opozycjonistów, miałby być szczególnie tępiony.

     No i mamy oczekiwana przez rodzinę autopsję mającą za zadanie właściwie tylko przypieczętować  kanonizację postaci. A tu niespodzianka. A raczej jej brak. Okazuje się ze o żadnej policji czy bezpiece mowy nie było a Pyjas zmarł w wyniku upadku był tez pod wpływem alkoholu. Wszystko to prowadzi do konkluzji ze była to fatalny w skutkach wypadek "studencki", kombinacja wypitych trunków i być może jakichś schodów? Oczywiście wyniki można podważyć ale to autopsja wykonywana na zlecenie IPN więc domniemuję ze była rzetelna.

     Co teraz? Troszkę to, przy zachowaniu proporcji, przypomina  sytuację kiedy na autopsji świętego pustelnika wychodzi ze zmarł na syfilis. Legendy i hagiografię diabli biorą. A to nie jest taka sobie legenda. To mit założycielski krakowskiej opozycji. I jest problem. Jest to jednak przede wszystkim klęska tej odmiany "polityki historycznej" realizowanej w IPN która polega głównie na wykopywaniu zwłok w poszukiwaniu mniej lub bardziej prawdopodobnych dowodów nieczystej gry. Często niestety okazuje się że zamiast tajemnic i bohaterstwa dostajemy przerażającą banalność śmierci w wypadku. Takie która nie ma dobrego racjonalnego wyjaśnienia. Pozostają jednak wysokie obiektywne koszty "śledztw cmentarnych" które my podatnicy musimy ponosić i za które ktoś w IPN powinien odpowiedzieć.

     Fakty są na ogół znacznie mniej sensacyjne niż fikcja.

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • marzatela

    Zasada jest prosta: wszyscy nasi bohaterowie z automatu pozbawieni są wszelkich ludzkich przypadłości, a wszystkie ich czyny to czysty heroizm. Odbrązowianie postaci to rujnująca mit zbrodnia stanu. A fakty? No cóż, tym gorzej dla nich, że się nie wpisują w jedyna słuszną wersję.

  • vannelle

    Radosna to nowina, że waleczny opozycjonista, samouk-grafoman wyszedł na durnia i megalomana.
    Podpowiem IPN: potrzebna ekshumacja Bolesława Bieruta i świeżego jeszcze Życińskiego.
    Typuję szokujące wyniki.

  • starszy58

    Wyniki tych ekshumacji mam za bezcenne. Trochę rozpraszają bogoojczyźnianą mgłę w różnych głowach. W tym sensie to doskonale wydane pieniądze. Choć nie o to autorom pewnie szło...

  • marchewa79

    @starszy

    Bogoojczyźnianej mgły niestety nie rozproszą bo mechanizm odmowy wiedzy działa w tych kręgach znakomicie. Ale strzał w stopę IPNu jest aż zanadto wyraźny. Miejmy nadzieję że nie ekshumują Popiełuszki aż strach co mogło by się okazać.

    W ogóle to witam po przerwie :)

  • Gość: [Piotr Opolski] *.punkt.opole.pl

    ............... i daję sobie łeb urwać juz dzis że podobnie będzie z katastrofa smoleńską. Kto jako tako jest przytomny na umyśle wie z danych które sa znane dziś że główna przyczyna jest nasza bylejakość, lenistwo i olewanie wszelkich przepisów a do tego troszke ambicyjek politycznych no i mielismy bum !!!!. Zawsze zostaną ci "impregnowani" do których nigdy i nic nie dotrze a teraz czekajmy na raport Millera, który podejrzewam okazę się o wiele bardziej wszechstronny niz raport MAK-u.
    Pozdrawiam.

  • Gość: [anonymous] *.adsl.inetia.pl

    cyrimet.blogspot.com/
    polecam!

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci