Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Konfuzja

marchewa79

ParsonsRussellKiepskiej baletnicy to i rąbek spódnicy przeszkadza jak głosi mądrość ludowa. Po zwyżce notowań opozycji skutecznie kontratakowali rządzący i dziś śmiało można stwierdzić, że posiedli sporą przewagę zarówno w starciu bezpośrednim (PiS vs. PO) jak i walce drużynowej (PiS vs. PO/N/SLD/PSL). I to wszystko mimo kolejnych przykładów nieudolności (reforma edukacji, drogi), pazerności (PZU) czy po prostu zachowań kryminalnych (sprawa min. Błaszczaka). Ot teflon i tyle. Nic się nie potrafi przykleić.

Dobrej odpowiedzi na to pytanie nie posiadam. Wiele wskazuje na uchodźców, ów polski ksenofobiczny lęk pierwotny, który PiS skutecznie aktywował. Mocno ściągnięto także cugle, co bardziej kontrowersyjnym ministrom ze wskazaniem na Macierewicza. Wszystko to uruchomiło dostępne rezerwy poparcia i licznik przekroczył 40%.

Słabo wypada opozycja. Powoli wyczerpuje się repertuar pustych gestów (patrz votum nieufności dla Błaszczaka) a wzrastają hipoteki w postaci reprywatyzacji w Warszawie. Pewne znaczenie może mieć też komisja Amber Gold, choć to raczej byt komiczny niż straszny, a jej mściwa agenda niszczy wiarygodność ustaleń. Problem polega jednak na tym, że wszystko to spycha PO do defensywy a dla opinii publicznej bronią się tylko winni. Czy jest to problem w dłuższej perspektywie? W mojej opinii raczej nie, bo wykazanie sprawczego związku miedzy reprywatyzacją a Prezydent Warszawy lub między Amber Gold a Tuskiem będzie bardzo trudne i utonie w rozległości obi spraw. Rola obu komisji polega bardziej na kreowaniu medialnego show. A show będzie istotne o tyle o ile usatysfakcjonuje odbiorców.

Nowoczesna, SLD i PSL pływają pod progiem. Dla ludowców to może być już koniec trasy, choć potencjalny blamaż PiS z dopłatami każe ich jednak nie skreślać. Nowoczesna walczy teraz raczej o pozycję przetargową w przedwyborczych negocjacjach, choć oczywiście może jeszcze nas zaskoczyć. Zaskakuje z kolei żywotnością SLD. Partia, która na milion sposobów powinna być politycznym trupem kursuje na granicy progu niczym zombie. Widać Czabański ma większy urok od Zandberga. Może twardy komuch lepszy jest od rozpaćkanego marzyciela o lepszym świecie?

W perspektywie będziemy mieć rzeczy ciekawe. Wizyta Trumpa powinna notowania rządzących jeszcze poprawić ew. zamrozić. Ale od jesieni mamy pierwszą wielką antyreformę PiS, czyli edukację. Zgłaszany w szkołach poziom frustracji i bałaganu jest znaczny. Może zaboleć, choć nie musi. Na horyzoncie są tez wybory samorządowe. I jest szansa na wielką opozycyjną koalicję, bo PO jest w sytuacji, w której może „posunąć się” i podzielić władzą, (choć mogę odszczekiwać to twierdzenie). Po drodze mamy jeszcze liczne starcia z Unią. Uchodźcy będą raczej sprzyjać rządowi, ale kara za zmiany w sądownictwie czy Trybunale już niekoniecznie. Przed wyborami miłościwie nam panujący Prezydent zapyta się tez Polaków o coś w potencjalnym referendum konstytucyjnym. Gdybyśmy wiedzieli, o co można byłoby gdybać, co do wyników jednak przebieg „konsultacji” i rzucane ad hoc pomysły wpisania do konstytucji np. wieku emerytalnego sprawiają, że póki co jesteśmy w kategorii humor.

Sytuacja jest, więc niewesoła, ale daleko jej do beznadziejnej. A w kuluarach huczy od plotek, że Prezes chce osobiście ująć ster rządów we własne ręce. Zapewne w poszukiwaniu miejsca w historii. Pycha zawsze kroczy przed upadkiem. Pozostaje, więc czekać i liczyć, że tradycyjnie największym wrogiem władzy jest ona sama.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • starszy58

    To uchodźcy. Ostatnia pisowska rezerwa strategiczna. Nie sądzę, żeby już teraz chcieli się z niej wypstrykać. Może tak wyszło, a może spanikowali. Podoba mi się, że opozycja w tej sprawie przedkłada przyzwoitość nad sondaże.

  • Gość: [kmat] *.dynamic.dsl.as9105.com

    Najnowszy IBRIS - PiS 34%. Wypstrykali się.

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci