Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Finansowy ból PiSu

marchewa79

Kali W Pustyni i w Puszczy moralny autorytet każdego PolakaPolak kocha jak mu władza pieniążki daje. Nienawidzi natomiast jak ta sama władza mu je zabiera. Dlatego peany dla naiwnego programu 500+ są ostatnio równoważone buntem wobec kolejnych dodatkowych opłat, jakimi zamierza nas uraczyć władza. Zaczęło się od „uszczelniania” abonamentu TV. „Znakomicie zarządzana” machina propagandowa władzy notuje kolejne rekordy premii dla zarządu, deficytu i branych kredytów. A Polacy od lat mają umowę z władzą taką, że abonament płacą tylko naiwni. Ale władza postanowiła rodaków skubnąć poprzez kablówki. I to skubnąć niemało, bo roczna wątpliwa przyjemność obcowania z tą propagandową sieczką to jakieś dwie i pół stówki. Plus parusetzłotowy karny domiar dla tych, którzy póki, co dzielnie uchylali się od obowiązku dotowania rodzin działaczy PiSu.  Ale to tylko niewinne początki.

Paliwo tanieje, więc pojawia się okazja by nieco opłat do ceny litra dołożyć. Ot paręnaście groszy na drogi lokalne. Powstanie pewnie specjalny fundusz. Będzie miał prezesa, i wiceprezesów i sekretarki. Rodzina posłów PiSu tez ma wszakże swoją rodzinę. A obowiązki działacze PiS mają przede wszystkim wobec klanu, Partii, Prezesa a gdzieś tam na końcu wobec kraju. Zaroiło się, więc w internetach od buntu naiwnych. Kochani. Jak chcecie po 60 iść na emeryturę a przez paręnaście lat pobierać na dzieci pięć stów to myślicie, że skąd rząd weźmie te pieniążki? Z waszych kieszeni a jakże.

W kolejce czekają podatki od sklepów (zgadnijcie, kto zapłaci ostatecznie, a jak nie potraficie zgadnąć to zobaczcie jak wzrosły! zyski banków od ogłoszenia podatku bankowego), prądu (wszyscy pochylmy się nad ciężką i niepotrzebną pracą górników), ubezpieczeń samochodowych, alkoholu… Ale to wszystko drobiazg. Bo jak dołożycie starań to możecie przed wieloma z tych podatków uciec lub zminimalizować ich skutki. Przed inflacją nie uciekniecie. A kontrolowane przez PiS NBP i RPP są na dobrej drodze by oprowadzić ów najlepszy z rządowych podatków do poziomu 5%. Dobra metoda, aby płacąc nominalne 500 płacić realne 400 albo i mniej już za kilka lat.

Ale to przecież i tak lepiej niż PO która w trakcie największej w powojennej Europie recesji podwyższyła VAT o 1%! Czego oczywiście PiS nie cofnął. No zbrodniarze przecie. Nie to, co dobry wujek Jarek i przyjaciele. Oni wszak nie kradną. Góra repolonizują.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [kmat] *.dynamic.dsl.as9105.com

    No i to jest ten punkt, na którym PiS się w końcu wywróci. Elektorat mógł łykać TK, sądy itp. bo to bezpośrednio nie dotyczyło (a "dotyczenie pośrednie" było zbyt abstrakcyjne, aby elektorat je dobrozmiennym umysłem ogarnął). Bezpośrednio natomiast elektorat odczuwał wzrost socjalu. Teraz będzie "złodzieje decydenci oklamali mnie, bo trzeba zapłacić za to wszystko rachunek".
    Jeszcze coś mnie zastanawia. Budżet podobno ma się świetnie. Ile realnie są warte oficjalne dane i jak źle jest w rzeczywistości? W Grecji i na Węgrzech walnęło nagle, i o nadchodzącej katastrofie wiedziało niewielu.

  • starszy58

    Prezes rozkazał, by z opłaty paliwowej się wycofać. Ministrowie , którzy wyszli na głupców, zacisnęli zęby i się podporządkowali. Ale problem pozostał i się nawarstwia. Ciekawe będą prace nad następnym budżetem. Nie da się ściemniać w nieskończoność. I pytanie, po co to robić na lata przed wyborami. Chyba, że coś jest w gadaninie o zdyscyplinowaniu pisowców poprzez wybory przedterminowe na jesieni.

  • marchewa79

    @kmat
    Nie walnęło tam tak znowu nagle. Przedtem było od groma sygnałów ostrzegawczych. Choć zwolnienie pani wiceminister od budżetu jakiś czas temu może być znamienne bo Morawiecki kreatywną księgowość w stylu korporacyjnym lubi co widać po machlojach z VATem.
    Intrygujący jest nie sam fakt opłat ale tempo w jakim się z nich rakiem wycofują.

  • Gość: [kmat] *.dynamic.dsl.as9105.com

    @starszy
    O przedterminowych wyborach to już słyszałem z rok temu. Plan był ponoć taki, że osiołki liczyły, że po 500+ będą mieć z 60% poparcia (skoro PO miało po roku z 50% bez 500+), zyskają większość konstytucyjną i hulaj dusza, piekła nie ma. Zasadniczo jestem sceptyczny. W zdyscyplinowanie też powątpiewam, bo przeznaczeni do odstrzału mogą zacząć fikać i jeszcze większych szkód narobić, a wynik zawsze jest ryzykiem. Jeśli na serio zacznie się gadanie o przedterminowych wyborach, to dlatego, że w budżecie jest taka dziura, że nadprezes woli, aby to spadło na łeb następcom.

    @marchewa
    Nie uciekną przed tym. No chyba że rozpiszą wcześniejsze wybory, z zamiarem przegrania. Ale jeśli nie to skądś te pieniądze muszą znaleźć.

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci