Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Filozofia ekonomiczna Rafała Wosia (a raczej jej brak)

marchewa79

pexels-photo-209224Ponieważ gazeta.pl zatrudniła w roli publicysty ekonomicznego Rafała Wosia postanowiłem przywitać tego weterana symetryzmu i wielbiciela PiSowskich rozwiązań ekonomicznych tekstem na blogu. Ja tez ekonomistą nie jestem, więc, co mi tam.

Filozofie ekonomiczną Rafała Wosia mogę streścić następującym, porównaniem: umiejętność pływania jest zbędna. Patrzcie jak rząd PiS dobrze radzi sobie w basenie a pływać nie umie. Co prawda (warto zwrócić uwagę, bo te „ubezpieczeniowe zdania” są dla Wosia charakterystyczne) woda w basenie ma 20 cm, bo poprzednicy przez 8 lat wypompowywali, a na świecie w ogóle poziom wody rekordowo niski, ale nie zmienia to faktu, że pływanie, jako metoda utrzymywania się na powierzchni jest przereklamowane. W takiej Szwecji na przykład kładą się na wodzie i pozwalają by ich obmywała, i to działa! Co prawda Brazylia i Wenezuela właśnie się topią, ale to tylko na skutek złych amerykanów, którzy do ich basenów ewidentnie posikują.

Ja tam bym szczerze chciał uwierzyć w cudowność „popytowych” metod w gospodarce. Bo cóż moralnie lepszego niż wyciąganie ludzi z nędzy i zapewnianie im edukacji oraz opieki zdrowotnej. Tudzież wspomaganie wielodzietnych rodzin pięcioma stówami. Ale (to mój wtręt), aby na takie cuda się zdecydować kraj powinien mieć w miarę zrównoważony budżet. I to niezrównoważony w oparciu o ropę kosztującą powyżej 100$ za baryłkę. Przydają się też demokratyczne niezależne i sprawne instytucje, które zapobiegają karnawałom korupcji w rodzaju Olimpiady w Sochi, Rio czy Mundialowi.

Kiedy odwiedzimy Norwegię, zwłaszcza daleką północ w oczy rzuca nam się duża „oszczędność” infrastruktury. Niezbyt rozbudowana sieć dróg, linie kolejowe raczej niskiej przepustowości. Jeśli porównamy to z przepychem naftowego eldorado w Dubaju zaczynamy się zastanawiać czy to z Norwegami czy z Szejkami jest coś nie tak? Jak sądzicie, jeżeli cena ropy będzie dalej spadać, który kraj wyjdzie na tym lepiej Norwegia czy Dubaj? A Dubaj wybrałem celowo, bo wśród naftowych szejkanatów ma on najbardziej zrównoważona gospodarkę bezpośrednio w zasadzie nieopartą na ropie. Ale ten brak zależności to tylko pozór, bo cała ekonomia Dubaju opiera się na obsłudze regionu bogatego w petrodolary. Nie ma petrodolarów nie ma Dubaju, Arabii Saudyjskiej i wielu innych krajów. Tak jak skończył się dobrobyt i programy socjalne w Ameryce Południowej. Na koniec dnia matematyka zawsze wygrywa. Nawet, jeśli w makroekonomii bywa łaskawsza niż w gospodarstwie domowym.

Czy tak chwalone przez Wosia metody gospodarcze PiSu mogą zadziałać? Na krótką metę jak najbardziej. Zawsze, kiedy pompujemy w gospodarkę dużo publicznych pieniędzy ma to dobry krótkotrwały skutek. Kiedy Zyta Gilowska obniżała podatki też pozytywnie wpływało to na rozwój gospodarczy. Tyle, że powstałą i przesuniętą w czasie budżetową dziurę łatała już nie ona a Rostowski. A rachunek za te obniżki widzimy do dziś w postaci 23% Vat na każdym paragonie. I 500+ zobaczymy dokładnie w tym samym miejscu za parę lat.

Kraje skandynawskie prowadziły i prowadzą dość mądrą politykę socjalną. Ale nie jest to w żadnym razie polityka rozdawnicza. To kombinacja wysokich podatków i sprawnych instytucji. Te drugie miłościwie panujący nam rząd demoluje w zastraszającym tempie. Jak pozostaną tylko wysokie podatki to polski biznes ucieknie. Może nie do Szwecji, ale Czechy wydają się już całkiem niezłym rozwiązaniem. Zwłaszcza, kiedy mamy już międzynarodowych odbiorców. I pamiętajmy ze nawet dobre rozwiązania Skandynawii nie ocaliły ani Saaba ani Nokii (tak wiem puryści Finlandia to nie Skandynawia, ale wiecie, o co chodzi). Tak jak nie ocalą ani LOTu ani aut elektrycznych czy centralnych lotnisk. Matematyka.

Rafałowi Wosiowi życzę powodzenia. Polsce życzę innej władzy nawet jakby nie miała być tak szczodra. A nam wszystkim jeszcze paru lat ekonomicznego karnawału. Bo w Wenezueli podobno już nawet żywności brakuje…

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • Gość: [kmat] *.dynamic.dsl.as9105.com

    Z grubsza to jest to, co od całego tego okołorazemowego środowiska mnie odrzuca. Po pierwsze nie myślimy skąd brać pieniądze. Po drugie wydajemy je po prostu na zasiłki. Becia Szydło bez homofobii.

  • Gość: [starszy58] *.play-internet.pl

    Jak to jest, że gazeta.pl publikuje idiotę. Może też swojego rodzaju symetryzm.

  • Gość: [ale.sobie.konto.wymyslilem] 212.33.72.*

    Po raz enty - Razem to lewicowy UPR. Kiedyś WO napisał coś w stylu 'większość ludzi jest za głupia aby zrozumieć program Razem' - dokładnie to samo czytam od ćwierćwiecza u zwolenników kolejnych mutacji partii JKM. No i uparte twierdzenie że 'Razem to taka normalna zachodnia socjaldemokracja'. To ja w takim razie proszę o definicję 'partii skrajnie lewicowej'...

    Cały ambaras wynika chyba ze 'szczególnej instytucji', jaką jest w Polsce KK. I mamy problemy takie same jak USA miały w połowie XIX wieku z inną 'szczególną instytucją'. Bezsilność wobec zgodnego padania plackiem naszej sceny politycznej przed KK jest tak duża że podobno nierzadkie są transfery wyborców na linii Nowoczesna-Razem (ogień i woda w gospodarce, no ale skoro szukamy jakiejkolwiek nadziei na świeckie państwo...). I dlatego partia obiecująca bolszewizm w gospodarce w połączeniu ze swobodą obyczajową z programu... torysów, może nazywać samą siebie 'normalną socjaldemokracją'. Tak, jeśli chodzi o kwestię aborcji to M. Thatcher była chyba bliższa Razem niż PO... ;-)

    Natomiast faktem jest że Razem i okolice mają od dłuższego czasu w publicystyce Wyborczej co najmniej 'parytet objętościowy' z liberałami. Ale Razemici i tak uważają Wyborczą za 'bezustanną tubę liberalizmu'.

  • Gość: [kmat] *.dynamic.dsl.as9105.com

    @a.s.k.w
    Ewentualne transfery między N a R to zapewne ludzie o mocno progresywnych poglądach na obyczajówkę, ale niewyraźnych czy centrowych na gospodarkę.
    Co do lewicowego UPRu to nawet widać podobne wzorce mentalne - jak kuce z prawa wszędzie widziały socjalizm tak kuce z lewa wszędzie widzą liberalizm (w sumie może i dobrze, kiedyś widzieli imperializm). Ponoć nawet IPL Nowackiej to "gejokorwiniści", a Balcerowicz to po prostu korwinista czysty. Podobnie w obu grupach program trafia do zupełnie innej grupy niż teoretycznie docelowa. W UPR-KNP-KORWINie-Wolności zamiast do przedsiębiorców trafia do studentów informatyki. W MS-Razem zamiast do pracowników do studentów nauk społecznych. W sumie ino czekać, aż Zandberg zacznie zapładniać jakieś małolaty.

  • Gość: [ale.sobie.konto.wymyslilem] 212.33.72.*

    @kmat
    Czytuję i komentuję też na Krytyce Politycznej i faktycznie, choćby taki Biedroń to 'liberał' i tyle. Najgorsze jest to, że dla mnie PiS jest chyba mniejszym złem niż Razem u steru władzy, a z kolei dla Razem PiS jest mniejszym złem od ludobójczego liberalizmu. A ponieważ zwolennicy PiS wolą oczywiście PiS zamiast Razem czy liberałów, to wychodzi że obecna ekipa rządząca ma poparcie circa about 100%...

  • Gość: [kmat] *.dynamic.dsl.as9105.com

    a.s.k.w
    Spokojnie, Twój tok rozumowania miałby znaczenie wyłącznie przy założeniu, że Razem jest w jakikolwiek sposób istotne.. :)
    Razem, dokładnie tak jak Wolność i z dokładnie tych samych przyczyn, to marginalne ufoki bez perspektyw. Nie warto ich uwzględniać w jakichkolwiek rozważaniach.

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci