Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Nie lubicie emigracji? Wędrówka ludów dopiero się rozpoczęła. I dobrze.

marchewa79

pexels-photo-593101W ostatnim numerze „Polityki” (3/2018) znajduje się znakomity i otwierający oczy artykuł Agnieszki Sowy „Jeden na jednego” pokazujący katastrofalny stan czegoś, co chcielibyśmy nazywać „polityką senioralną” gdyby nie to, że takie coś w kraju nie istnieje. Aby streścić wam najczarniejszą tezę tego artykułu – duża część seniorów nie ma żadnych żyjących krewnych. Co w połączeniu z niskimi emeryturami skazuje ich na opiekę państwa. I państwo będzie musiało tę opiekę zapewnić. Ale negatywne tendencje demograficzne powodują, że nie będzie, kim. Grozi nam scenariusz, że każdy pracujący będzie utrzymywał jednego emeryta a tego nie wytrzyma żaden kraj.

Tyle czarnych (i realnych, pamiętajmy realnych) wizji. Dalej będzie bardziej kolorowo. I to nie tylko metaforycznie. Otóż do 2050 gros przyrostu demograficznego przeniesie się do Afryki. Potrzebni nam ludzie do produkcji i zwłaszcza usług (szczególnie zdrowotnych) będą właśnie tam. W długofalowej strategii możemy porzucić marzenia o emigrantach z Ukrainy, Białorusi czy Rosji. Te kraje problemy demograficzne mają jeszcze większe niż nasze i nie ma co liczyć, że w perspektywie kilku dekad to się zmieni. Pozostaje, więc Afryka i Bliski Wschód. Co wiąże się z ogromem problemów kulturowych, ale także brakiem wyjścia. Potrzebujemy ludzi, którzy będą ciężko pracować za umiarkowane pieniądze. A tych znajdziemy raczej w Nigerii niż na Ukrainie. Bez nich za kilka lat problemy zacznie mieć polski przemysł a nam samym nie starczy energii na opiekę nad rodzicami i pracę zwłaszcza, że ta będzie musiała być coraz dłuższa.

Warto by to, co pozostało z racjonalnych partii politycznych zaczęło koncepcyjnie myśleć nad opracowaniem i propagandowym sprzedaniem realnej polityki emigracyjnej. Nie opartej na nacjonalistycznych fobiach, ale zbiorze zasad dla przybywających i wskazującej jasno każdemu przybyszowi, kiedy jest w Polsce mile widziany i jakie umiejętności musi posiąść dla przetrwania w naszym kraju. I zacząć przyzwyczajać ludzi do koloru. Bo kolor na ulicach i tak się pojawi. Bo jeśli się nie pojawi przyjdzie nam paść z wyczerpania opieką nad pokoleniem schorowanych stulatków. Choć nie do końca wiem czy będzie, za co bo budżet podda się wcześniej.

Drodzy prawaccy czarnoksiężnicy. Matematyka to królowa nauk i z nią nie wygracie. Możecie się na rzeczywistość obrażać, ale żadne nawet 5000+ cudu nie dokona z prostego i smutnego powodu. Nie da się cofnąć czasu. Nie da się przywrócić pokolenia nieurodzonych dzieci. I nie da się zasypać demograficznej dziury ludźmi, których nie ma. Zacznijcie wreszcie to tej tępej polskiej masie tłumaczyć. Bo tu nie chodzi o arabów, terrorystów, murzynków czy inne histerie. Ale o nasz własny egoistyczny interes. Geopolityka jasno wskazuje, że ci ludzie na tratwach to tylko pierwsze krople wielkiej powodzi. Powodzi, która przyszła rychło w czas by pomóc starzejącej się Europie. Powodzi, którą mądrzy politycy powinni okiełznać i wykorzystać do napędzania kół młyńskich własnego dobrobytu. Ale to trudne zadanie. Póki, co budujemy tamy. Ale te tamy zbudowane są z iluzji. Politykę warto jednak opierać na faktach.

Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Teles] *.dyn.telefonica.de

    Bardzo trafna notka. Niestety pewnie dopiero wtedy zacznie się coś zmieniać, jak będzie nóż na gardle. Albo Państwo po prostu nie będzie się zajmować zubożałymi "staruchami".

  • Gość: [kmat] *.dynamic.dsl.as9105.com

    Na Bliski Wschód bym za bardzo nie liczył, bo ichnia demografia idzie w podobnym kierunku co europejska. Tylko Afryka Subsaharyjska ma jeszcze porządny przyrost naturalny, choć rozwój gospodarczy i ich dopadnie.
    Ogólnie z tym zapotrzebowaniem na siłę roboczą jest jeden problem. My nie potrzebujemy ludzi jako takich a pracowników, i to względnie wykwalifikowanych. Budowlańców, pielęgniarki, spawaczy etc. Tymczasem migracja z biedniejszych regionów w zasadzie dostarcza niepotrzebnych rolników. Dlatego dziury demograficzne raczej będą łatane Indiami, Filipinami, Argentyną, etc. niż Marokiem czy Kongiem.

  • marchewa79

    @kmat
    Najbliższa dekada to raczej bliski wschód ze względu na istniejąca nadwyżkę populacyjną i (mimo wszystko) mniejszą kulturową barierę. Kolejne 20 lat to Afryka.

    www.gapminder.org/tools/#_state_entities_show_geo_$in@=pol&=nga&=sau&=irn&=irq&=eth&=cod;;;;&marker_axis/_y_which=population/_total&scaleType=linear;;;&ui_presentation:true;&chart-type=linechart

  • Gość: [kmat] *.dynamic.dsl.as9105.com

    @marchewa
    Noch ein mal: my nie potrzebujemy ludzi tylko pracowników, i to dość wykwalifikowanych. BS ich za bardzo nie zapewni, więc ichnia coraz mniejsza nadwyżka populacyjna jest bez znaczenia. Zresztą dla tej nadwyżki jesteśmy kompletnie nieatrakcyjni, więc w ogóle cała dyskusja jest o niczym.

  • Gość: [oko] *.dynamic.kabel-deutschland.de

    niemcy sobie odmłodzili z tym z ejakies badania z tego roku sa takie ze 80% nie rokuje ze kiedykolwiek pojdzie do pracy, 9% uczy sie jezyka niemieckiego

  • Gość: [Macho] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Do regulowania matematyki służy broń palna.

  • Gość: [wieśniak z przysiółka] *.173.14.137.tesatnet.pl

    na szczęście wtedy będę już w grobie

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci