Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Wujek dobra rada

marchewa79

VwO1xt-v_400x400Właściwie każdy krytyczny dla opozycji komentarz (i autor tego tekstu nie jest wyjątkiem) kończy się zestawem dobrych rad jak tu dowalić PiSowi tak, że mu w piety pójdzie. I gdyby tak Schetyna z Lubenauerową i Czarzastym posłuchali to już by mieli z 70% poparcia. Tylko jest jeden problem: kogo mają słuchać? Bo rady wzajemnie sprzeczne. „Kochajcie lewicę i dowalajcie kościołowi”, „nie porzucajcie konserwatystów”, „zniechęceni liberałowie to klucz do sukcesu”.

Mam apel. Jak to drodzy moi takie proste wygrać wybory to śmiało. Przecież skoro wasze rady są tak skuteczne to wzorem Petru czy Kukiza same sukcesy przed wami. Bo przecież wystarczy…

Takich wujków dobra rad z tego, co mnie pamięć nie myli nie, kto inny jak Jarosław Kaczyński miał przez 8 lat mnóstwo. Niektórych nawet słuchał, prawda, że na lekach, ale jednak. Kluczem do sukcesu okazała się jednak przede wszystkim jedna cecha, której odmówić mu nie sposób. Wytrwałość. Bo nie wiem czy pamiętacie, jaka była, co druga rada dawana Kaczyńskiemu? Otóż było to stwierdzenie, że powinien ustąpić miejsca młodszym i ładniejszym. Łatwiejszym do zaakceptowania przez „centrowy elektorat”. Posłuchał? Ziobry zapytajcie.

Czy w polityce istnieją złote i szybkie recepty? Nie. Przynajmniej nie takie pozbawione rozlewu krwi. Demokratyczna polityka wymaga czasu. A największym wrogiem PiSu jest niestety nie opozycja a sam PiS. Czasami wbrew sobie trzeba pozwolić PiSowcom się rozegrać. Bo oczywiście protesty są potrzebne. Ale potrzebne jest też miejsce dla władzy, aby się zużyła. By w naturalny sposób zaczęła ludziom uwierać. Także tym, którzy latami ja lojalnie popierali. Myślenie, że władza padnie, bo pokrzyczymy konstytucja albo zapowiemy wypowiedzenie konkordatu jest naiwne.  Władza jak zwykle przewróci się o własne nogi. Pytanie tylko czy potrwa to równie długo jak na Węgrzech?

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [naz] *.centertel.pl

    byłeś ostatnio na forum? wpadnij jeśli nie.

  • Gość: [naz] *.centertel.pl

    ad meritum: opozycja czyt. PO musi grać na elektorat który STRACIŁA. a przepływy do PIS nie były aż tak wielkie. Toteż Schetyna zdaje sobie to wiedzieć i po poczekaniu aż Nowoczesna zapuka do drzwi a trup Petru spłynie rzeką powtórzył manewr DT i sięgnął po lewicowych działaczy/partie/stowarzyszenia. Powinni dogadać się z kimś jeszcze o znanej buzi (Kalisz? ktoś z SLD niezadowolony z Czarzastego?)- bo to PO skonsumowało powiedzmy połowę elektoratu SLD wespół z PIS. Z Biedroniem się nie dogadają bo ich interesy są sprzeczne bo przytają się o ten sam elektorat - to tak samo jak z Petru. Natomiast warto moim zdaniem nie skreślać okolic Ujazdowskiego, może coś uda się ugrać na okolicach Gowina. 0,5 procent tu, 0,5 procent tam i można mieć wygraną. Natomiast Biedroń będzie łowił w stanie SLD i PO. Twierdzi, ze jest zdolny łowić w stanie PIS i to byłaby świetna wiadomość (twierdzi, że wiele osób z PIS głosowało na niego w Słupsku) ale sprawy światopoglądowe moim zdaniem mogą być jednak sporym hamulcem. Gej, pedofil,aborcja, lewacki zdrajca Polski taki będzie przekaz w Wiadomościach. Jak coś to chciałbym liczyć na niegłosujących.

  • Gość: [kmat] *.nstream.pl

    Z Ujazdowskim bym uważał, bo to niekoniecznie musi być prosto sumowalne. On jest jednak dość daleko od mainstreamu KO (chyba nie bliżej niż Razem), więc:
    1) Ludzi o zbliżonych poglądach za wielu nie przyciągnie (w końcu z Ujazdowskim dostaliby w pakiecie Lubnauer, Arłukowicza, chyba Nowacką etc.
    2) Czort wie jaki procent ludzi o poglądach wyraźnie różnych odstraszy, zwłaszcza jeśli zacznie stawiać żądania w sprawie programu.
    3) Będzie potencjalnym rozłamowcem.
    On się po prostu w tej formule kiepsko mieści. Na moje Schetyna musi się dogadać w dłuższej perspektywie z "liberalną lewicą" (od Czarzastego po Biedronia), utrzymać N na orbicie, może skonsumować plankton typu Demokraci czy SD (pytanie czy warto się po taką drobnicę schylać).

  • Gość: [ale.sobie.konto.wymyslilem] *.koba.pl

    Na Węgrzech to jak na razie wciąż trwa wstawanie z kolan i nic nie wskazuje że się szybko skończy...
    A co do Polski, to kolejna Wielka Nadzieja Lewicy podskubuje głównie liberałów... Żeby było jasne - chciałbym aby powstała fajna socjaldemokracja, choć obawiam się że rozumiem pod tym pojęciem coś innego niż np. Razemici. Problem w tym że program Biedronia to jak na razie 'Jestem fajny i sympatyczny'. Just enough żeby wypadać dobrze w sondażach, ale co dalej? Kuroń też był 'popularny bo fajny', ale nie wystarczyło to do stolca prezydenckiego... Biedroń będzie liberalny obyczajowo z przyczyn oczywistych że tak powiem, ale co z gospodarką? O ile wiem część 'truelewicy' uważa go za obmierzgłego liberała...

  • marchewa79

    @a.s.k.w.
    co do Węgier to nie zapominaj o głębokości dołu jaki wykopała sobie tamtejsza opozycja kiedy rządziła. Dołu z którego w jakimś stopniu Orban jednak Węgry wykopał (czy cena nie była zbyt wysoka to inna sprawa). Jest więc jednak fundamentalna różnica stanu w jakim państw przejmował Orban a Kaczyński.

    Do Biedronia odniosłem się we właściwej notce. Zobaczymy jak będzie wyglądał po poważniejszej reżimowej obróbce medialnej. Próbkę w postaci wrabiania go w jakieś dęte afery pedofilskie już mieliśmy. Mi się sposób porzucania przez niego Słupska nie podoba i uważam że zadatków na męża stanu nie posiada. Ale to moje zdanie.

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci