Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Lawina

marchewa79

lawina-co-zrobic-jesli-porwie-kogos-lub-nas-1670620Skala problemów PiS, jakie zaczynają być widoczne przestaje przypominać 2015 i schyłek PO gdzie jednak podstawowym uczuciem było znużenie. Tu mamy do czynienia z sytuacją, jako żywo kojarzącą się z SLD z 2004/2005 roku, kiedy w zasadzie każdy kolejny dzień przynosił nową aferę z obozu władzy. Dziś podobnie w PiS mamy do czynienia z prawdziwą eksplozją korupcji w przeróżnych wydaniach. Zaledwie ostatni tydzień przynosi zestaw ciekawych powiązań senatora Biereckiego ze SKOKów, kompromitacje coraz to nowych funkcjonariuszy CBA, katastrofa w systemie zarządzania zakupem leków, która w zasadzie powinna wysadzić całe ministerstwo zdrowia w powietrze a to jeszcze nie koniec. To zaledwie końcówka roku.

Nie należy, więc się dziwić pewnej panice u rządzących. Nie do końca wierzę w przyspieszone wybory, zwłaszcza, że afery nadawałyby im kontekst ucieczkowy. Ale na pewno władza jest w głębokiej defensywie. I to na wszystkich frontach. Póki co nie widać tego w sondażach choć wyraźnie zaczyna być widoczny trend spadkowy. Ale jeżeli najbliższy miesiąc zbliży nas do sugerowanej przez Galopującego Majora sondażowej „mijanki” PiS/PO to możemy mieć do czynienia z zupełnie nową dynamiką.

Jak już wielokrotnie w tym blogu podkreślałem w polityce zjawisko pewnej dynamiki ma kolosalne znaczenie. Trochę jak w sporcie nagle wszystkie podania zaczynają być celne a kiepski do tej pory zawodnik zaczyna mieć niebywałe szczęście. Ciekawe czy to właśnie nie stanie się z Grzegorzem Schetyną. Bo teraz właśnie nadszedł czas na cierpliwe łupanie w PiS. Każda pojedyncza akcja Schetyny może być kiepska czy nieporadna (patrz wniosek o wotum nieufności), ale razem składają się na dość czytelny obraz. Przywracany jest manichejski obraz polskiej polityki, jako wojny PiS, PO. To oczywiście dobre wieści dla PO. Także dla Nowoczesnej wbrew pozorom, bo ma na tyle silną pozycję, aby wywalczyć całkiem sporo „biorących” miejsc na listach (IMHO Schetyna będzie chciał wynagrodzić Lubenauer aferę z rozbijaniem klubu) za cenę zachowania brandu Koalicji Obywatelskiej.

Kto straci? Kolejny las lewica. W manichejskim podziale rozbici na starą gwardię z SLD i nowe Razemkowe pospolite ruszenie lewicowcy nie będą mogli na wiele liczyć. Do tego dochodzi Biedroń ze swoimi ambicjami. Recepta na katastrofę. Szkoda, bo lewicowo/antyklerykalny głos jest potrzebny. A w duopolu postawa okrakiem może się zemścić straszliwie.

Pozostaje PSL. Jak zwykle walczący o przetrwanie. I z bardzo ograniczoną użytecznością. PSL to partia najbardziej „zjedzona” przez PiS. Teoretycznie kompatybilność elektoratów pozwala na wyciąganie z PiS wyborców. W praktyce póki, co ruch odbywa się raczej w odwrotnym kierunku. Najbliższe wybory w swojej warstwie podstawowej będą starciem pomiędzy prowincją a miastami. I w tym starciu PSL stawia na ewidentnie przegraną stronę. Prowincja w dużej części zwłaszcza wschodniej Polski naturalnie ciąży ku ksenofobicznemu i narodowosocjalistycznemu PiSowi.

Jest też odradzająca się „prawa ściana”. Póki co prym wiedzie ojciec R. i jego nowa partia. Ale w miarę słabnięcia PiS wzrastać będzie pokusa narodowców i wszelkiego innego quasi nazistowskiego ścierwa, którego w Polsce niemało do umoszczenia się po prawej stronie. Na Sejm może nie wystarczyć ale 2-3% PiSowi ugryzie. I o to chodzi.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • starszy58

    Od lat śledzę Sieć, w tym pisowską, ale i dużo rozmawiam z ludźmi, co nigdy kompa nie odpalą, a jak odpalą, to fora i socjal media ominą szerokim łukiem. Uważam, że dramatycznie niedoceniona jest przez polityków zmiana, jaka zaszła w głosującej części narodu. Otóż elektorat zdecydowanie antyklerykalny (czyli taki, dla którego wojna z KK to kluczowa sprawa), spotężniał jak nigdy dotąd i szuka swojego przedstawiciela. Lekko licząc milion głosów do wzięcia. Może nawet dwa. To nowa jakość i ciekawe, kto pierwszy wyciągnie z tego wnioski.

  • Gość: [kmat] *.dynamic.dsl.as9105.com

    Z PSLem bym uważał. Z badań CBOSu wychodzi, że profil elektoratu ludowców staje się coraz bardziej lewicowy. Po prostu PiS zjada nie przypadkowych zwolenników tej partii a ich prawe skrzydło.
    Na afery tak bardzo bym nie liczył. Do zapaści, jak SLD za Millera nie dojdzie, bo elektorat inny. Ale do utraty władzy może starczyć.

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci