Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Mowa nienawiści, hejt i cenzura

marchewa79

Article-1192484-054FBEE9000005DC-392_468x551Zasadą polityki, obecną zwłaszcza w czasach dyktatu opinii publicznej i Internetu jest to, że każde działanie jest lepsze od niedziałania. Znakomicie to widać po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska. Działania pozorowane ruszyły na kilku frontach. Pierwszy i naturalny to kierunek Ratuj Własną D…uszę. Otóż każdy na wyprzodki udowadnia, że impreza zabezpieczona była znakomicie a tylko niezwykły zbieg okoliczności pchnął na scenę człowieka z nożem i żądzą mordu. Ani chybi jakiś tajemniczy szkwał z nad Bałtyku. Jak to w Gdańsku. Władzę, które jeszcze kilka dni temu najchętniej zabroniłyby Policji i Straży zbliżać się w ogóle do WOŚPowych imprez pokazują te masy policjantów. Trzeba rzeczywiście wskazać winę Jurka Owsiaka. Gdyby ubrał wolontariuszy w koszulki z napisem „KonsTYtucJA” każdy zapewne dostałby od władzy własnego policjanta z darmową podwózką do domu (po przesłuchaniu oczywiście).

Drugi kierunek to zmiany w prawie. Teraz to już w ogóle jak użyjemy noża to sąd będzie miał do wyboru dożywotnie więzienie albo dożywotnie więzienie. Lex Ziobro w esencji. Tylko gdzie będziemy tych ludzi trzymać? Wypadałoby też wspomnieć o kierowaniu więźniów z problemami psychicznymi na bezterminowy pobyt w ośrodkach zamkniętych. Praktyka o tyle ciekawa, że dość powszechna w ZSRR. Tyle, że tam w psychuszkach głównym szaleństwem był opór przeciw władzy. I teraz pytanie do was drodzy politycy. Czy macie pewność, że podobne środki nie zostaną przeciw wam albo waszym kolegom zastosowane przez „życzliwych” władzy (jakakolwiek by nie była) sędziów i lekarzy?

Trzeci łączy się z drugim. To histeria w temacie „mowy nienawiści”. Sam termin jest na tyle nieostry, że można pod niego podciągnąć wszystko. A przecież nasza krytyka polityków nie jest raczej wynikiem miłości do nich. To całe zwalczanie mowy nienawiści bardzo politykom, jako klasie odpowiada. Bo stawia ich poza krytyką. Przypomnijmy, że zarówno za oszczerstwa („Pan jest złodziejem”) jak i groźby („zabije Pana”) można skutecznie ścigać przy użyciu obecnego prawa. Kolejna regulacja wprowadzi jedynie wygodne władzy przepisy pozwalające ścigać tych, którzy np. zanadto dopytują się rodzinne i prywatne relacje urzędników czy też o wysokość ich pensji i majątku. Czyli np. dziennikarza piszącego o zarobkach asystentki Prezesa NBP.

Wolność słowa jest fundamentalnym prawem i zasadą każdej normalnej demokracji. Dla mnie wolność ta wymaga, aby ochronę polityków zmniejszać a nie zwiększać. Uważam, że bluzganie polityków o ile nie zawiera wspomnianych już kłamstw czy gróźb a jedynie opinie o nim jest jak najbardziej dozwolone, ba pożądane. To, że ktoś o zmarłym prezydencie Gdańska pisał nieładnie, czasem niecenzuralnie jest jego prawem, jako obywatela. Po prostu wchodząc do polityki każdy godzi się być wystawiony pod publiczny osąd. A publiczny osąd to nie tylko a nawet nie przede wszystkim debata oxfordzka. To w większości rynsztok i zapach pomyj to nieodzowny element pracy polityka. Czasami, (ale powiedzmy uczciwie ekstremalnie rzadko) doprowadza to do tego, że ten czy ów sięgnie po pistolet czy nóż. Ale to cena, która zapłacić warto. Bo alternatywą jest świat orwellowski, w którym mamy już nie słowo, ale myślozbrodnię.

Chrońmy polityków, jeśli trzeba sanitarnym kordonem, ale nie zabraniajmy ich krytykować.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [asdasd] *.centertel.pl

    sdf sdf sdf sdf sdf sdf sdf sdf

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci