Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Tusk WATCH

Art of fellatio

marchewa79
Fedak     Wielu ministrów w rządzie Donald Tusk konkuruje o miano najbardziej nieudolnego, najgłupszego czy najbardziej niekompetentnego. Mimo ze we wszystkich tych kategoriach Pani Julia Pitera wyprzedziła peleton o dobrych kilkanaście długości (gratulacje za sprawne zamiecenie pod dywan sprawy córki ministra Rostowskiego) reszta peletonu goni intensywnie.

     Ostatnio na czoło stawki wysuwa się minister pracy. Jakimś dziwnym koalicyjnym zbiegiem okoliczności za zarządzanie naszym zreformowanym systemem ubezpieczeń odpowiada osoba, która o samych ubezpieczeniach oraz o reformie nie ma jakiegokolwiek pojęcia. Pani Fedak reprezentuje klasyczny typ "miernego, ale wiernego" działacza partyjnego posyłanego przez partię na potrzebne aktualnie fronty. Stąd zapewne nieustanna biegunka pomysłów, wśród których naiwnością i głupota wyróżniają się dwa. Pierwszym jest zaniechanie przekazywania składek do OFE. To rozwiązanie w opinii Pani minister rozwiąże problem z deficytem budżetowym. Gdyby Pani minister potrafiła dokonać najprostszych obliczeń zrozumiała by, że proponowany przez nią wielki skok na kasę OFE jedynie (a i to w najlepszym wypadku) odwlecze problem o jakieś 10 lat. Systemowych rozwiązań problemu niskiej dzietności Pani minister zaproponować nie potrafi. Drugim pomysłem jest „emerytura obywatelska” płacona wszystkim niezależnie od tego czy płacili jakiekolwiek składki. Innymi słowy mamy do czynienia z wielkim prezentem dla szarej strefy, (która wszak „płaci podatki”) i prztyczkiem dla frajerów, którzy jednak usiłują uczciwie płacić składki. Przerażają argumenty Pani minister: "nie wiadomo, ani ile dostaną przyszli emeryci, ani nawet, kto wypłaci im emerytury". Świadczą one o nieświadomości własnych zadań. Bo właśnie do Pani minister należy opracowanie założeń systemu obliczania i dystrybucji świadczeń. Z którego to zadania od trzech lat nie wywiązuje się właściwie wcale.

     Niby wiem, dlaczego Tusk w gabinecie toleruje takie "ananasy" jak minister Fedak. Polityczna kurtyzana - PSL wymaga wysokich opłat za swoje usługi. Z trudem jednak przychodzi mi akceptacja sytuacji kiedy cena za wykonywane przez PSL , Platformie fellatio ma być moja emerytura.

Nic niestosownego

marchewa79
Rostowski     …najwięcej zainwestowałem w to, co nazywam czwartym filarem, czyli w edukację dzieci i w dobre stosunki z nimi. Jest to najlepszy "fundusz emerytalny", bo wymyślony przez Pana Boga. Tak w 2009 roku wypowiadał się minister Rostowski. Jak widać mówił prawdę bo kiedy jedno z jego dzieci skończyło studia, to w celu zwiększenia swojego zwrotu na inwestycji "polecił" (ciśnie się na usta słowo „załatwił” ale to chyba nie w tym rządzie co? ;) ) córce posadę w rządowej administracji. Oczywiście córka ministra nie może zhańbić się stanowiskiem młodszego referenta, dlatego kolega Radosław Sikorki zgodnie ze szlachetną brytyjską tradycją popierania rodzin kolegów z Country Club’u zatrudnił ją na stanowisku doradcy. MSZ wszak ma „kiepskich tłumaczy angielskiego”.

     Ani CBA ani najgłupsza minister w rządzie Tuska, czyli pseudo ekspert od korupcji Julia Pitera problemu nie dostrzegają. Bo przecież kumoterstwo i nepotyzm to nie korupcja. To po prostu sposób, w jaki gentlemani Sikorki i Rostowski załatwiają sprawy. Za jakiś czas może okazać się, że któraś z pociech Sikorskiego jest mniej lotna a wtedy pozycja doradcy w Ministerstwie Finansów będzie jak znalazł.

     Czym jest taki detal w porównaniu z dziurą budżetową czy aferą hazardową, ktoś mógłby zapytać. Pozornie racja, bo tutaj tracimy tylko kilkadziesiąt tysięcy a tam miliony. Jednak sprawa latorośli Rostowskiego jest znacząca. Pokazuje ona całkowity rozkład moralnego i racjonalnego kompasu u dwóch ministrów z "pierwszej linii" rządu Tuska. Nie wierzę, że Rostowski nie mógł załatwić (znowu to piękne słowo, które nas dziś prześladuje) córuni stażu w jakiejś renomowanej firmie. Ale poproszenie Radzia o przysługę wydawało mu się pewnie prostsze i mniej kosztowne. To, że zapłacimy za to wszyscy go nie obchodzi.

     Z wielu bilionów zł długu, jakie wygenerował minister finansów podczas swojego urzędowania kilkanaście tysięcy to pensja jego córki. Domagam się zwrotu tego zobowiązania. A latorośl? Niech wzorem wielu gorzej urodzonych rodaków szuka swoich szans na wyspach.

Kto zapłaci za rządy Tuska?

marchewa79
sad_clown     Każda partia ma trudne stosunki ze swoim „żelaznym” elektoratem. Po nie jest tu wyjątkiem. Ci ludzie pozostają wierni ugrupowaniu nawet długo po tym jak pozostali wyborcy utracili wszelkie złudzenia. I właśnie z tego powodu ich żądania realizowane są w ostatniej kolejności. Działania partii przypominają te operatorów komórkowych, którzy ogromne sumy wydają na pozyskanie nowych klientów całkowicie ignorując tych już posiadanych, bo przecież dla większości z nich zmiana umowy, numeru etc… będzie stanowić dostateczną barierę przed zmianą operatora.

     Podstawowymi wyborcami PO są samodzielni, stosunkowo zamożni* ludzie z miast. Oni nigdy nie mieli złudzeń ani co do realizacji politycznych obietnic, ani w kwestii pomocy państwa. Pracując ciężko po kilkanaście godzin dziennie, często rezygnując z marzeń o rodzinie lub je ograniczając dzień w dzień produkują wzrost gospodarczy, z którego Donald Tusk jest tak dumny. I stale kredytują PO zaufaniem, które to PO codziennie zawodzi.

     Mierny główny księgowy Rostowski, który jakimś przypadkiem dostał się na stanowisko ministra finansów ma bardzo ograniczoną rolę. On w odróżnieniu od poprzedników nie kreuje polityki finansowo-podatkowej państwa. On ma za zadanie tylko utrzymać tonący budżet państwa przed zalaniem. Za wszelką cenę.
Kto zapłaci? Ten „żelazny” elektorat. Frajerzy, którym z jakichś powodów zamarzyło się mieć dzieci a nie „załapali” się na pomoc socjalną z racji zarabiania jakichkolwiek pieniędzy zostaną przez rząd bez litości obrani. Na dzień dobry dołoży się im 23% VAT, po czym gdy budżet zacznie naprawdę tonąć, (co przy polityce duetu Tusk – Rostowski jest w istocie jedynie kwestią czasu) zabierze się najpierw ulgę na Internet a potem na dzieci.

    Świństwo? Nie polityka. Twardzi zwolennicy PO i tak nigdzie nie pójdą. Protestować nie będą, bo pracują i nikt im nie da urlopu. Do związków nie należą, bo często sami są właścicielami firm. Nie spalą opon przed Kancelarią Premiera. Nie wypowiedzą koalicji. Nie przedstawią votum nieufności. Nie zrobią tego, bo w istocie nikt ich nie reprezentuje. SLD poza światopoglądem niczym się od PO nie różni. PiS trwale zdryfował do rzeczywistości alternatywnej. PSL? Wolne żarty.

     Zapomniałbym, że oni mają jeszcze jedną możliwość. Zagłosują. Nogami. Niemcy niedługo otworzą granicę.

     A u premiera Tuska bal trwa w najlepsze…


* właściwie wypadało by powiedzieć, że nie posiadający dużych problemów finansowych i niezalegający z rachunkami, na słowo "zamożny" zbyt wielu rodakom włącza się wizja krwiożerczego kapitalisty.

Bez populizmu tym razem, niestety...

marchewa79
nowe logo pp     Czasami chciałbym, aby Tusk okazał się nieco większym populistą. Otóż po lekturze newsa o tym jak to Poczta Polska zamierza zmienić logo zapragnąłem, aby w Polsce możliwa stała się sytuacja, w której Premier Tusk wzywa Prezesa Poczty Polskiej imć Pana Andrzeja Polakowskiego i po zadaniu mu krótkiego pytania „czy ludzie odpowiedzialni za ten kretynizm ze zmianą loga wciąż pracują w firmie?” i usłyszeniu twierdzącej odpowiedzi relaksacyjnym tonem Premier rzucił „W takim wypadku Pan wraz z resztą Zarządu już w niej nie pracujecie. Aha i jeszcze jedno, śledztwo prokuratorskie w sprawie działania na szkodę firmy rozpocznie się już jutro”.

     Tak się jednak nie stanie. Populizm PO pozostał przy powodzianach i w Afganistanie.

Ludowe Wojsko Polskie walczy w Afganistanie

marchewa79
Za blogiem Z Afganistanu troszkę o warunkach sanitarnych w polskich bazach w Afganistanie. Podczas dzisiejszej wizyty w toalecie pomyślcie o sytuacji naszych żołnierzy na dalekich rubieżach.



Tak wyglądają toalety naszych żołnierzy podczas opróżniania.



A tak pisuary.

Jeżeli Pan minister Klich był w Afganistanie widział to i wciąż jest szefem MON to jest to jakieś nieporozumienie.

Za uświadomienie skali g... w jakim tkwi polska armia dziękuje Marcinowi Ogdowskiemu i jego blogowi Z Afganistanu. Zdjęcia pochodzą z w/w bloga.

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci