Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Eurowybory 2009

Eurowybory 2009 (8) – Dyplomatyczne zabiegi i eurokompromisy

marchewa79
Eu commision     Zabiegi dotyczące stanowiska Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego pokazują dobitnie jak delikatna siecią współzależności opleciona jest Unia Europejska. Dają tez możliwość zobaczenia wagi kompromisu w codziennym zarządzaniu wspólnotą.  W puli stanowisk mamy Przewodniczącego PE, Komisarza Komisji Europejskiej, Przewodniczących Komisji w PE i nie pozostające bez związku na pozostałe stanowisko Przewodniczącego Rady Europy. Każde z tych stanowisk jest w zasięgu polskich kandydatów, ale tez nie możemy zdobyć wszystkich. Urok tej dyplomacji polega na tym, aby zdobyć jak najwięcej.

     W mojej opinii najprawdopodobniejszym scenariuszem jest Jerzy Buzek na stanowisku Przewodniczącego PE i przy bardzo dobrym układzie jedna z ważnych gospodarczych tek w nowej Komisji dla Janusza Lewandowskiego.  W tym scenariuszu tracimy Przewodniczącego rady Europy dla Cimoszewicza i pewnie szanse na przewodnictwo w ważnych komisjach PE. Ten scenariusz jest maksimum tego co możemy osiągnąć.

     Opcja średnia to albo ważny komisarz albo Przewodniczący PE. Z tym ze może nietypowo optuję za wymiana Buzka za dobra tekę dla Lewandowskiego. Rola Komisji w praktyce bije jednak PE na głowę a stanowisko Przewodniczącego PE nie niesie dla nas bezpośrednio żadnych korzyści.

     Plan minimum to przewodnictwo w Radzie Europy dla Cimoszewicza i dobra, choć nie ze szczytu listy teka dla Lewandowskiego. Chociaż taki rezultat byłby polityczna porażką Tuska, który wzbudził chyba zbyt duże nadzieje na posadę dla Jerzego Buzka. Jego jedyną zaletą jest eliminacja potencjalnego kandydata w prezydenckim wyścigu.

     Klęska byłoby nie uzyskanie niczego, chociaż przy sile delegacji PO w PE jest to raczej scenariusz mało prawdopodobny. Przyniósłby jednak duże upokorzenie Premiera wiec może stać się celem gry Kancelarii Prezydenta i eurodeputowanych PiS.

    Jakie nie byłyby rezultaty dobrze ze po gehennie z minister Fotygą Polska nareszcie wróciła do dyplomatycznej i europejskiej gry.

Eurowybory 2009 (6) – Top 5 najbardziej nieudanych pomysłów na karierę w euro parlamencie

marchewa79


Nr 5
Henry Richard Czarnecki (PiS – Kujawy i Pomorze) – jedynym rezultatem jego wiecznego lawiranctwa był rozłam w Kujawsko-Pomorskim PiSie a na mandat i tak ma skromne szanse, niestety Richard w krajowej polityce nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.



Nr 4
Janusz Dzięcioł (PO – Kujawy i Pomorze) – miałem nadzieję że PO oprze się pokusie promowania „gwiazdy” Big Brothera, ale nie. Gulczas chyba w tych wyborach jednak nie startował.



Nr 3
Konstanty Miodowicz (PO – Kraków) – nie dość że poseł w tej kadencji sejmowej zasłynął tym że go nie ma to wygląda na to ze zamierza swój „wyczyn” powtórzyć w euro parlamencie.



Nr 2
Marcinkiewicz Bogdan Kazimierz  (PO – Katowice) – kto zacz? Któż to raczy wiedzieć. Ale nazwisko pierwsza klasa. Może w euro parlamencie ów kandydat zagadka znajdzie swoją Isabel.


Nr 1
Anna Sobecka (Libertas – Poznań) – Maciej Giertych znajdzie godną następczynię. Spodziewam się wielu heroicznie zanegowanych teorii a nawet praw (polemikę z prawem powszechnego ciążenia, jako opracowanym przez protestanta Newtona chętnie bym zobaczył). 

Eurowybory 2009 (5) – woda na młyn odwetowców z Bonn (Berlina)…

marchewa79
CDU kanclerz     Ratunek zazwyczaj przychodzi z zewnątrz, jak kawaleria w westernach. Taka myśl towarzyszy mi, od kiedy głównym motywem kampanii PiSu stała się deklaracja CDU/CSU w sprawie potępienia wysiedleń Niemców po II wojnie światowej. Sflaczała kampania PiSu wreszcie zyskała wiatr w żagle. Pomysł namawiania PO do wystąpienia z EPP też należy uznać za ciekawy. Przynajmniej wreszcie PiS ma cos, z czym może iść do swojego „żelaznego” elektoratu.

     Najzabawniejsze dla mnie jest to, że CDU/CSU owa deklaracje wydały dokładnie z tych samych pobudek. Na Eurowybory mało, kto chodzi i mało, kogo one obchodzą. Trzeba wiec dopieszczać zwolenników wiernych. Emeryt to wyborca najwierniejszy ma, bowiem dużo czasu i ogrom pretensji do życia o wszystko. W Niemczech sporo takich emerytów należy do ziomkostw i innych organizacji tęskniących za utraconymi wschodnimi landami. U nas tęsknota za kresami nie jest wcale mniejsza, ale pragmatyzm wskazuje ze ani Ukraina ani Białoruś niezbyt przejmą się takimi deklaracjami, bo u nich nie ma Eurowyborów. Nasz rodzimy sfrustrowany emeryt ucieka wiec w religię i ksenofobię, co w zdolnych medialnych łapkach padre R. daje wcale ciekawą mieszankę.

     Kampania uzyskała nareszcie wymiar europejski, choć chyba nie o taką europejskość chodziło. Dało to oddech PiSowi, który do tej pory bezskutecznie usiłował poturbować PO na gruncie krajowym angażując do tego najcięższe działa (Prezydent, kryzys). Nareszcie może łajać Platformę za coś, w czym nie brał udziału. Reakcja PO jest poprawna, starając się za wszelka cenę łagodzić sprawę a jednocześnie wysyłając na wszelki wypadek kilku „harcowników” z ostrzejszymi wypowiedziami. Widać Tiu twardą strategie na utrzymanie poparcia i nie wdawanie się w połajanki. Strategię o tyle dobrą, że problem jest zewnętrzny i wpływ czy to PO czy PiSu na wewnątrzniemieckie rozgrywki jest żaden.

Eurowybory (4) – Richard Henry Czarnrecky

marchewa79
Carnecki Dziennik     What goes around comes around jak mawiają amerykanie. Niedawno pierwszy spadochroniarz Eurowyborów Ryszard Czarnecki wraz z politykami PiS wyrzucał Róży Thun rozbudowane i obcojęzyczne nazwisko (swoją drogą imponujące długością) i wymusił na Państwowej Komisji Wyborczej kierowanie się danymi z systemu PESEL. Aż tu okazało się że nie żaden Rysiek ino Richard i to jeszcze Richard Henry a kto wie czy i nie Czarnecky :). Co sprowadza nas do ważkiego pytania: gdzie, w jakim kraju leży lojalność młodego Henry'ego. Bo jeżeli Ojczynie jest on równie wierny jak wybieranym partiom politycznym to należy postawić pytanie, jakie to obce siły leżą za takim kandydatem w porządnej prawicowej partii ;) Może, znając skłonności europosła do dyskrecji, mamy wskazówkę co do „kreta” od lat osłabiającego PiS od środka.

     Kandydatowi Czarneckiemu życzę powodzenia. Ale na jego miejscu w nowym okręgu wyborczym nie robiłbym sobie zbyt dużych nadziei.

Eurowybory 2009 (3) – Wielkie nic

marchewa79
euro     Pomimo kilku spotów i wyborczych plakatów (w nader skromnych ilościach) pozostaje nieodparte wrażenie ze kampanii wyborczej właściwie nie ma. Większość działań nie wychodzi poza polityczny standard: wyborcze spoty mogliśmy równie dobrze oglądać w 2008 jak i w 2009, debaty ze związkowcami dotyczą kwestii krajowych luźno powiązanych z UE. Jedynym ciekawym elementem jest volta Lecha Wałęsy w kierunku „Libertasu” wprowadzająca niemałą konfuzję w szeregach PO. Osobiści ciekawi mnie wyraźnie podkreślany finansowy motyw współpracy z „Libertasem”. Przy dużych innych legalnych dochodach Wałęsy musi intrygować pytanie: na cóż ex-prezydentowi takie pieniądze?

     Debaty między euro kandydatami nie zachwyciły, najważniejsze nawet się nie odbyły a co najsmutniejsze te, które miały miejsce mało kogo obeszły. Wiadomo ze wybory to nie miejsce na debatę o miejscu Polski w Unii i Unii w Polsce, ale żeby ten temat w ogóle się nie przejawiał?
Niespodzianką jest dobry wynik sondażowy Mariana Krzaklewskiego na Podkarpaciu. Wygląda na to ze kolejny pogrobowiec AWS powstał i zmierza do Parlamentu Europejskiego. Co wskazuje na to, że pamięć ludzka bywa jednak dość krótka i daje nadzieje ofiarom po klęsce koalicji SLD-UP. Leszek Miller pewnie w końcu powróci.

     W porównaniu z kampanią sprzed 5 lat zadziwia mikra aktywność eurosceptyków. Skutecznie pacyfikują ten segment z jednej strony „Libertas”, (który jest jednak bardziej pospolitym ruszeniem) z drugiej PiS. Pomimo tego, że Unia jest dziś bardziej niż kiedykolwiek wrażliwa na krytykę, głosów tej krytyki nie słychać. Niewielu z polityków potrafi mówić o sprawach trudnych i niewygodnych dla unijnej administracji. Dominuje huraoptymizm (PO i SLD) i pseudopatriotyzm (PiS). Nikt w kampanii nawet nie zająknie się o temacie Euro. Coś tu chyba jest nie tak?

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci