Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

I po "aferze samooobronowo rozporkowej"

marchewa79

Famme fatale polskiej polityki źle wybrała ojca własnego dziecka. Badanie DNA wykluczyło możliwość by był nim poseł Łyżwiński. W tej sytuacji jest jeszcze plan zapasowy przewidujący włączenie w sprawę Leppera. Ale po fiasku wersji pierwotnej, Lepper byłby idiotą gdyby zgodził sie na dalsze testy.

Jak wskazywałem kilka dni temu pani Aneta nie okazała się osoba wiarygodną. A skoro nie była wiarygodna w kwestii dziecka to jak było z tym molestowaniem?

Błąd medialny Samoobrony polega na udawaniu że nic się nie stało. Gdyby Łyżwiński przyznał sie do związku z Pania Anetą i z całej afery uczynił wybryk zawiedzionek kochanki materiału na sensacje wystarczyłoby może na 5 min. Im wiecej zaprzeczał tym bardziej sie pogrążał.

Pozostaje niesmak po wypowiedziach posłanek Samoobrony i przekonanie że coś na rzeczy było jednak nie dotyczyło Pani Anety. Afera jednak zanadto przypomina wydumane sensacje Jaruckiej sprzed półtora roku.

Bond tragedia :(.

marchewa79
No i doczekaliśmy się jest nowy Bond. Nazywa się "Casino Royale" i nie dość że jest remakem filmu z 1967 roku to jest całkowitym zaprzeczeniem stylu jaki filmy z Jamesem Bondem wypracowały przez minione dekady.
Pierwszy problem: Bond blond. Nazywa się toto Daniel Craig i na każdym kroku widać że jak koledzy uczyli się grać to on chodził na siłownię. Facet jest całkowicie wyprany z klasy. Przez większość filmu bez krawata :(.
Drugi problem: Nie ma fajnych aut, nie ma gadzetów, NIE MA Q. Słowem nie ma niczego co stanowi i konstytuuje film z Bondem.
Trzeci problem: Bond zakochany. Zamiast traktować kobiety (a jakże) jako towar zbywalny nasz agent zapoznaje jedną (JEDNĄ!!!!) kobiałkę na cały film i chce dla niej odejść ze służby. Tak było tylko w najdorszym do tej pory Bondzie "W służbie jej królewskiej mości" z tragicznym Georgem Lazenbym w roli głównej.
Czwarty problem: Nuuuuuuuuuda. Poza pierwszymi dwiema scenami film jest statyczny do bólu. Pół filmu to wręcz romans. Fuj...
Piąty problem: Czarny charakter nie ma klasy. To prosty bandzior żaden psychopatyczny milioner z klasą jak to drzewiej bywało.

Podsumowując: Do kina iść nie warto. Film dobry jako sensacja klasy B. Ale TO NIE JEST BOND.

POPiS do wiosny

marchewa79
    Donald Tusk po wyborach samorządowych i dwóch aferach z udziałem koalicjantów PiS zdecydował sie na wykonanie ruchu. Zaproponował czytelny (?) układ: poparcie budżetu w zamian za wybory wiosną. Czytelność polega na tym że wiemy co zyska PO: władzę. Co natomiast zyska PiS?

    Nawet zakładając że po wiosennych wyborach odtworzeniu ulegnie koalicja POPiS ze zwycięzcy stanie się PiS tym słabszym koalicjantem. A tymczasem obecnie jest w komfortowej sytuacji z niemal całkowicie zwasalizowanymi koalicjantami i stabilną większością. Konkludując, figa z makiem, z czego Tusk musiał sobie zdawać sprawę.

    Propozycja jest próbą odwrócenia uwagi od wewnętrznych kłopotów PO która znalazła się na krawędzi rozpadu. Dążąc do całkowitej pacyfikacji opozycji wewnątrz partii Tusk z sukcesem pozbawił Jana Rokitę nadziei na jakiekolwiek znaczące stanowisko. I ochłap w rodzaju marszałka województwa zachodniopomorskiego tego nie zmieni.

    Tusk usuwając w cień rokitę czyni z PO Kongres Liberalno Demokratyczny bis. Oraz, co szczególnie martwi, zbliża się stylem rządów w partii do działań millera w SLD. Jest Donald zdolnym partyjnym graczem. Jednak do zwycięztwa w wyborach to zbyt mało. Dodatkowo otoczenie w postaci Grzegorza Schetyny, jest dla Tuska bardziej bagażem niż atutem. To właśnie nieudolność Schetyny kosztowała PO prezydenturę i porażkę w wyborach.

    PO ze zmarginalizowanym Roitą tak jak wcześniej Płażyńskim i Olechowskim coraz mniej jest platformą a coraz bardziej dyktaturą. Alternatywa dla PiS? Odpowiedzcie sobie sami.

Samoobrona i seks

marchewa79
    Oglądając wzruszajace wyznania byłej asyatentki posła Łyżwińskiego nie potrafię oprzeć się wrażeniu ułudy. Będąca przedmiotem wykorzystywana seksualnego Pani potrafiła o swojej historii opowiedziec przekonująco i z pikantno/przerażającymi szczegółami (wizyty u przewodniczącego Leppera, zastrzyki mające za zadanie wywołać przedwczwsny poród). Problem jednak polega na wiarygodności rzekomej "ofiary".

    Otóż po pierwsze pani Aneta robiła w polityce karierę. Nie była szarą myszką pracującą w biurze posła i gotową spełnić każde jego żądanie. Jak pokazali Sekielski i Morozowski w "Teraz My" jest to kobieta co najmniej dobrze sytuowana, ambitna i bynajmniej nie tak zastraszona jaką chciała by się przedstawiać.

    Określenie sprawy mianem "molestowania" zakłada że jedna ze stron wykorzystała przewagę swojej pozycji by wymusić w mniej lib bardziej zakamuflowany sposób na drugiej usługi seksualne. Tymczasem z zachowania Pani Anety wnoszę że układ miał bardziej charakter dwustronnej wymiany usług. Z jednej strony seks z drugiej pieniądze, kariera i pozycja.

    W samoobronie jest pewnie multum prawdziwie wykorzystywanych kobiet. Tych "zbyt przestraszonych by mówić". Cały problem w tym ze Pani Aneta ich mimowolna ambasadorka nie wydaje się byc taką kobietą.

Bez złudzeń...

marchewa79
Nie wiadomo jeszcze jakie wyniki przynosły wybory samorządowe. Nie ulega wątpliwości że w dużych miastach Platforma Obywatelska trzyma się mocno i zapewne utrzyma zdobyte dawno temu posady prezydentów. Być może uda jej sie nawet odzyskać Warszawę z rąk PiS. Te wybory samorządowe były jednak jak rzadko które pozbawione autentycznego wyboru. Na dole w wiekszości przypadków zwycięzca wiadomy był juz na starcie. Nie mi oceniać czy to dobrze czy źle, zwracam jednak uwagę że władza, nawet najlepsza, sprawowana zbyt długo obrasta w sposób naturalny w kliki i koterie. Stąd może słusznym byłoby ograniczenie kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów do 2 krotnego sprawowania urzędu tak jak jest to z prezydenturą kraju. Góra czyli Sejmiki Wojewódzkie sprowadziły sie do plebiscytu za lub przeciw PiS. Dogorywają LPR i Samoobrona choć ani Lepper ani Giertych nie zamierzaja odejść łatwo. SLD wraz z satelitami próbuje się odrodzić i chyba skutecznie. Problem jest z PO czyli partią opozycyjna na 3/4. Mamy w polsce walke 2 partii światopoglądowo prawicowych różniących się dość subtelnie w kwestiach zasadniczych i zasadniczo w subtelnej i nieczytelnej kwestii stosunku do historii III RP. Skutkiem tej nieco schizofrenicznej sytuacji jest kampania ostra ale jednocześnie bezbarwna, nie potrafiąca określić meritum sporu PO/PiS. PiS jest socjalny z Zyta Gilowska, a PO liberalne flirtując z PSL. Wszystko to wydaje się coraz bardziej pozbawione sensu. I żal jedynie posła Wierzejskiego który w stolicy uzyskał mniejsze poparcie niż reprezentujący krasnale "Major" Frydrych.

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci