Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

O Korei Północnej...

marchewa79

Jak doniosły agencje Korei Północnej udało się dokonać pierwszej eksplozji nuklearnej. Ładunek miał moc około 500 ton trotylu. I tu pojawia się problem. Korea Północna jest bowiem pierwszym (nie licząc RPA które jednak zlikwidowały program nuklearny) krajem który broń nuklearną uzyskał bez przynajmniej cichego wsparcia jednego z członków Rady Bezpieczeństwa ONZ. Do tej pory technologie krajom z poza wielkiej 5 dostarczały mocarstwa nuklearne. Izrael, Pakistan i Indie uzyskały materiały rozszczepialne i know how za wiedzą mocarstw. Korea pozyskała je przy ich zdecydowanym sprzeciwie.

Dzisiaj precedens został dokonany. Na finiszu starań do uzyskania własnych głowic jest Iran. Niewykluczone że i inne kraje pójdą w ślady Korei. Kiedyś broń chemiczna nazywano "bronią atomową dla ubogich", dziś (widoczny postęp cywilizacyjny), ubogich stać na własne atomowe głowice.

USA postawiło to w niezwykle trudnej sytuacji. Z racji ryzyka ogromnych zniszczeń na terenie Korei Południowej i własnego zaangażowania w Iraku nie mogą pozwolić sobie nawet na ograniczoną interwencję militarną. A jednocześnie świadome są ryzyka jakie stwarza dostanie się broni nuklearnej w ręce terrorystów czy Koreańskiego ataku na swojego południowego sąsiada lub na Japonię.

Bierność jednak oznacza milczącą zgodę a w dodatku wybory prezydenckie w USA już za 2 lata. Polityka międzynarodowa będzie w nich na pewno ważnym czynnikiem a problem Koreański argumentem za odsunięciem republikanów od władzy.

Pięć lat po World Trade Center świat nie jest niestety bezpieczniejszym miejscem. 

O zaletach cynizmu politycznego…

marchewa79

Prawo i Sprawiedliwość idąc do wyborów otwarcie deklarowało dość radykalny program polityczny. Jednakże przed wyborami ataki na tę partię były bez porównania mniej intensywne niż teraz. Sądzę że miało to źródło w przeświadczeniu polityków i mediów że większość zapowiedzi braci K. to swoista „kiełbasa wyborcza”, mająca im kupić przychylność radykalnego elektoratu. Nie bez znaczenia pozostawała też nadzieja na „tonizujące” działanie PO w przyszłej koalicji.

     Wygrane przez PiS wybory przyniosły niespodziankę. Kaczyńscy okazali się nie tylko wierzyć w przedstawianą wizję rzeczywistości politycznej ale też twardo dążyć do wcielenie w życie własnego, trzeba przyznać rewolucyjnego, projektu zmian. Pozostałym politykom przywykłym do pisania programu wyłącznie na użytek wyborczy sprawił taki obrót sprawy przykrą niespodziankę. Bliźnięta okazały się kompletnie pozbawione politycznego cynizmu. Cytując reklamowy slogan Marka Kondrata „jak mówią tak robią”.

     Takie podejście do własnych postulatów i wizji VI Rzeczypospolitej rodzi w krajowej rzeczywistości określone konsekwencje. Przede wszystkim dominacje zasady że cel (IV RP) uświęca środki. Skutkiem jest koalicja z wcześniej krytykowaną Samoobroną oraz LPR oraz sprawne i bezwzględne opanowanie wszystkich zależnych od państwa struktur. Ta bezwzględność skutkuje z kolei konfliktem już nie tylko z opozycją ale i z większością mediów.

     Najgroźniejszym jednak precedensem za rządów PiS jest likwidacja wszystkich przejawów konsensusu między władzą a opozycją, nawet jeżeli wcześniej będąc w opozycji samemu z tych zwyczajów korzystał. Nie ma więc porozumiała w parlamencie (konflikt przy uchwalaniu budżetu), marszałek Sejmu nawet nie stara się wyjść ponad partyjne podziały. Rząd nie stara się pozyskać opozycji do poparcia swoich projektów, nie czyni wobec niej nominacyjnych gestów.

     Cynizm w demokracji ma swoje źródło. Jest nim brak złudzeń co do wiecznego pozostawania u władzy. Polityk który rządzi nie może przesadzać z agresja wobec przeciwników gdyż ma pewność że ci za parę lat zasiądą w tych samym fotelu jaki on teraz zajmuje.

     Najważniejszym dziś pytaniem pozostaje sprawa reakcji na ryzyko wyborczej porażki. Możemy mieć dziś nieomal pewność że kimkolwiek będą następcy PiS to przejmą oni instytucje IV RP z tą samą bezwzględnością z jaką Pis je budował. Czy rządzące ugrupowanie w ogóle dopuszcza taką sytuację? Czy też użyje wszystkich środków by rządzić jak najdłużej? Wydarzenia związane z wyborami samorządowymi nie rokują na przyszłość najlepiej.

     Polityczny cynizm ma więc swoje zalety, gwarantuje bezpieczną rotację władzy i utrzymywanie konfliktów na racjonalnym poziomie. Gdy go brakuje przyszłość zaczyna być ryzykownie niedookreślona.

Między Kaczorem a Donaldem czyli o nienawiści...

marchewa79
Wieść gminna (czyli "Dziennik" 149/2006) niesie że ukochani nasi przywódcy Lech i Jarosław żywią głęboką niechęć do liderów opozycyjnej PO Jana Marii i Donalda.

Do tej pory Sejmowa niechęć była niechęcią na pokaz. Po połajankach w Sejmie Posłowie solidarnie szli do sejmowej restauracji na wódkę. Bo wszakże dzieliły ich sprawy doniosłe, jednak za każdym prawicowym oszołomem/postkomunistyczną świnią (niepotrzebne skreślić) krył się człowiek. I tak istniał pewnego rodzaju obyczaj nie przenoszenia doniosłych spraw Kraju w prywatne życie.

Jak wszystko co rozsądne i dobre obyczaj ten trwał do czasu (złośliwi powiedzieli by że do czasów IV RP, ale ja złośliwy nie jestem i uważam że zaczął Wałęsa z "podawaniem nogi"). Dzisiaj liderzy największej partii rządzącej Prezydent i Premier w miarę możliwości utopili by liderów największego ugrupowania opozycyjnego w szklance wody.

Taka nienawiść nie zdziwiła by mnie gdyby chodziło o Leszka Millera i Jarosława Kaczyńskiego. Czy chociażby stosunki Kaczyńscy <-->Wałęsa. Ale z Tuskiem i Rokitą jeszcze rok temu nasze kacze duo planowało zawrzeć "nieuchronną" koalicję. A dziś?

To co martwi to iluzoryczność sporu. Dla każdego kto zna terenowych działaczy PiS i PO nie jest tajemnicą że partie te już dawno chętnie padły by sobie w ramiona ale co zrobić gdy na górze walczą. Mamy więc jeszcze jedną "wojnę na górze" która jest iluzją wynikającą z EGO kilku osób.

Oglądając ten kiepski spektakl mam nieodparte wrażenie że nad drzwiami Sejmu powinien widnieć cytat z Wałęsy "Chcieliśmy jak najlepiej a wyszło jak zawsze" może jeszcze z dopiskiem drobnymi literami "Za co kochany Narodzie Serdecznie Przepraszamy".

Na początek czyli o potrzebie pisania...

marchewa79
Witam Wszystkich
Czyli zasadniczo kogokolwiek kto jest wielbicielem blogowej grafiomanii.

Chociaż od czasu gdy pani Janiana Parandowska zaczeła tworzyć własny blog nie wiem czy mogę tak ostro oceniać piszących (w tym i siebie).

O czym będzie na blogu? Tak jak wskazuje tytuł głównie o polityce odmienianej przez wszystkie przypadki, tej małej jak poparcie dla LPR i tej dużej jak ego Lecha K.

Czy będzie obiektywnie? Na blogu? Raczycie żartować :)

Tyle począdków.

Cdn...

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci