Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Wpisy otagowane : euro-2012

Białe słonie

marchewa79
Polskim inwestycjom związanym ze zbliżającymi się piłkarskimi mistrzostwami Europy nie grozi tzw. "efekt białych słoni"

dr Jakub Borowski, SGH (2012)

Wygrzebane przy okazji gdzieś w sieci. Trudno być prorokiem we własnym kraju jak widać...

Mucha w tarapatach

marchewa79
     Joanna Mucha była określana jako osoba która wiele zawdzięcza swemu wyglądowi, zdecydowanie mniej zaś politycznym talentom. Nominacja na ministra sportu miała pomów ten wizerunek zmienić. Niespodziewanie okazało się że był on prawdziwy, taka właśnie minister Mucha jest naprawdę. A uroda nie jest w stanie skompensować całkowitego braku umiejętności zarządzania czymkolwiek.

     Problemy z odbiorem stadionu jeszcze właściwie można wybaczyć jako bagaż odziedziczony po poprzednikach. Ale już polityka nominacyjna Pani minister rodzi skojarzenia z najgorszymi tradycjami SLD-owskiego “sprawdzania się w biznesie”. A najgorsze, że ten nieudolny nepotyzm realizowany jest w tak pozbawiony wdzięku i talentu sposób jakby minister nie była rodem z PO a z Samoobrony.

     Wszystko to było by bez znaczenia. Bo kogo w gruncie rzeczy obchodzi ministerstwo sportu? Niestety za kilka miesięcy mamy Euro i głupota Pani minister może nas wizerunkowo sporo kosztować.

     Donaldzie czas wymienić zderzak.

Euro, da-my radę?

marchewa79
     Ile razy słucham o Euro 2012 przypomina mi się ten slogan z ulubionej (od jakichś 2 tygodni ;) ) bajki mojego dziecka "Bob’a Budowniczego". Tym bardziej ze ostatnio w ramach jednego z odcinków Bob budował stadion. W swoim stylu, czyli tak w jakieś 3 dni. Niestety realne budowy trwają dużo dłużej.

     Euro to strasznie droga promocja, na której zarabia jedynie UEFA. Dochody z turystyki czy promocji, o których się mówi są kroplą w morzu w porównaniu z kosztami chociażby stadionowych "białych słoni". Ale Euro nie robi się dla pieniędzy. Euro jest po to by za wszelka cenę pokazać się, często wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi. Będzie to, więc dla nas wystawa z okazji 23 lat transformacji, pokazująca ile nam się udało i ile mamy jeszcze do zrobienia.

     Nie udały się drogi. A raczej mamy jedynie częściowy sukces przydymiony aferą z A2 i COVECem. Nie uda się kolej, funkcjonująca w standardach XIX wiecznych, i to raczej z początku XIX wieku. Może uda się zbudować stadiony, choć czy nie zawalą się w trakcie mistrzostw to już inna sprawa. Udadzą się wszystkie te sprawy, w których nie maczało rączek państwa. Powstaną hotele, nowe puby, kibice spędzą czas znakomicie. Może część z nich przyjedzie tu kiedyś po prostu na wakacje. O to też zatroszczy się biznes.

     Ważne, aby nie przesadzać. Koszty Euro trzeba ponieść, ale trzeba trzymać je w ryzach. Rozumiem staropolskie "zastaw się a postaw się", ale w obecnej sytuacji budżetowej należy stawiać raczej na skromność niż wystawność. Zwłaszcza, że Ukraina, nasz współgospodarz został bardzo dotkliwie dotknięty kryzysem. Wystarczy ze miasta – gospodarze będą miały gigantyczne, na łapu capu zbudowane i bezużyteczne stadiony do utrzymania. Dlatego Gdańszczanom, Wrocławianom i Poznaniakom współczuję. Będziecie jeszcze przez dekady dopłacać do niszczejących stadionów (opcja bazar jednak pozostaje zawsze otwarta). Nam wszystkim współczuję zaś opłat za Stadion Narodowy, giganta zupełnie nie na miarę naszych III ligowych kopaczy.

     P. s. po sportową ocenę szans na Euro musicie się udać do specjalistycznych blogów, ja okiem niezainteresowanego laika oceniam tradycyjnie 3 mecze "otwarcia", "o wszystko" i "o honor". W końcu tradycja zobowiązuje.

     Tekst powstał w ramach Debaty na Blogu Debat.

     Do dyskusji marsz!

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci