Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Wpisy otagowane : uchodzcy

Uchodźcy raz jeszcze o polskiej NIE polityce

marchewa79

1441222380534.cachedKomisja chce, aby ci, którzy nie przyjmą uchodźców płacili. Fatalny pomysł, który tylko wesprze skrajnie prawicowe partyjki i partie oraz dyżurnych idiotów w rodzaju Pawła Kukiza. Problem w tym, że poza wariantem Tureckim, który zamienia milion arabów dziś na kilka milionów Turków jutro pomysłów brak. Nie da się ot tak rozwiązać w Europie problemu, którego przyczyna jest hen gdzieś pod Aleppo. A ginąć w imię stabilizacji Syrii nikomu się nie chce. To nie Bośnia a Obama to nie Clinton.

Polska polityka jest polityką strusia. Ignorujemy sytuację. Nie dotyczy nas. Co byłoby piękne gdyby było prawdziwe. Ale prawdziwe nie jest. Strzeżemy wschodniej flanki EU. I uchodźcy w końcu przyjdą. Pytanie, co wtedy?

Rozumiałbym gdybyśmy chcieli brać np. syryjskich chrześcijan. Reszta Europy też pewnie by to zaakceptowała. I byłoby to wyjście eleganckie. Ale obecnie w duchu (a jakże) chrześcijańskiego miłosierdzia mówimy „nie nasz problem”.  Zastanawia mnie czy kiedy na nasze granice ruszą miliony Ukraińców (co jest sytuacją wcale nie tak trudną do wyobrażenia przy panującym tam burdelu i harcach słabnącej Rosji) nie usłyszymy od reszty UE tej samej mantry. Radźcie sobie sami. Aha i przywracamy kontrole na granicach. Powodzenia Polacy…

Rodacy maja gdzieś, bo ich to nie dotyczy, rząd ma gdzieś, bo to problem bogatych, kościół ma gdzieś, bo woli pochylać się nad losem zarodków i embrionów w macicach polskich matek niż żywych dzieci na Morzu Śródziemnym. To ignorowanie problemu to w dzisiejszym świecie luksus. Nie potrwa wiecznie.

Uchodźcy, jako gambit geopolityki

marchewa79

1444645619_9285Podobno głównym odpowiedzialnym za cały kryzys jest Angela Merkel, która paroma nieodpowiedzialnymi wypowiedziami ściągnęła do Niemiec tłumy Syryjczyków i nie tylko. Za co przyjdzie jej zapłacić wysoką polityczną cenę. Ale czy ktoś zastanowił się, dlaczego to zrobiła?

Poprzednik Angeli, Gerchard Schröder wprowadzał podczas swojego urzędowania pakiet reform (Agenda, 2010) który doprowadził Niemcy do rzeczy niespotykanej w Europie – nadwyżki budżetowej. Ale on te reformy wprowadzał wbrew własnej bazie politycznej w początkach XXI wieku a rezultaty są dekadę później. Czy daje to wam, chociaż znikome pojęcie o skali niemieckiego planowania geopolitycznego?

Niemcom pozostał jeden ogromny problem. Ich system emerytalny od lat grozi zawaleniem i potrzebuje dużej ilości „świeżej krwi” najlepiej ludzi, którzy podejmą prace z kategorii 3D (dirty, dangerous and demeaning – brudne, niebezpieczne i poniżające) pozwalając „rdzennej” niemieckiej ludności na wykonywanie prac lepiej płatnych, pozwalających na utrzymanie wysokiej pozycji społecznej. Normalnie przyjmowanie ilości emigrantów, która mogłaby wypełnić lukę to polityczny dynamit. Ale wojna w Syrii zaoferowała politykom cenne zewnętrzne alibi. Nikt przecież nie zarzuci Angeli Merkel cynicznego ratowania systemu emerytalnego kosztem bliskiego wschodu. A całość sprawy z aklimatyzacją i względną integracją można załatwić w kilka lat. Jest oczywiście kulturowa cena (w tym zagrożenie terroryzmem), ale czy nie warto jej zapłacić w zamian za niemieckie emerytury?

Sprowadza, więc Angela Merkel uchodźców wbrew własnej bazie politycznej realizując program w istocie mocno socjaldemokratyczny. Tak jak jej poprzednik musiał grać liberała. Bo tu nie chodzi o doraźne spory a o naprawdę długoterminowy Niemiecki interes.

Ot i geopolityka. Myślenie w kategorii nie następnych wyborów a następnych pokoleń. Powinniśmy się uczyć. Ale jakoś chyba nie z obecnym rządem.

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci