Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Wpisy otagowane : kandydaci

Wybory prezydenckie 2010 (29) - Słabe wybory, słaba kampania, słabi kandydaci

marchewa79
urna_wyborcza    Wybory prezydenckie 2010 będą chyba najnudniejsze w historii III RP. Pomimo że, przynajmniej teoretycznie zapowiada się na możliwość niespodzianki ze strony Jarosława Kaczyńskiego jednak najprawdopodobniej sprowadzi się ona do tego, że dojdzie do II tury a przewaga Bronisława Komorowskiego będzie zdecydowanie mniej miażdżąca niż jeszcze miesiąc temu. W roku 2000 Kwaśniewski wygrał w I turze, ale za to walka o 2 miejsce była fascynująca. 1995 i 2005 to wybory przełomowe z zaskakującym finiszem i bez pewności wygranej. Tym razem nic z tych rzeczy. To już nawet nie wybór miedzy III a IV RP bo IV RP na potrzeby wyborów PiS uśmiercił. To wybór lekarski na zasadzie primum non nocere, wiemy ze po każdej z zaordynowanych pigułek poczujemy mdłości jednak wybieramy tę, która zaszkodzi najmniej.

Komorowski zawiódł. Zawiodło jego słabe przygotowanie, kiepskie wystąpienia, niewielki entuzjazm, zanurzenie w historii. Wygląda to tak jakby całe swoje kompetencje prezydenckie zamierzał zbudować na okresie opozycyjności w PRLu.

Kaczyński zaskoczył. Zaskoczył przemianą z radykała i rewizjonisty okrągłostołowego w człowieka zgody narodowej. I to przemiana sprzedana dobrze, odegrana wiarygodnie. Ale czy prawdziwą? To najważniejsze pytanie tej kampanii.

Napieralski zaimponował. Zaimponował pracowitością, brakiem oglądania się na sondaże, mobilnością i umiejętnością odróżnienia się od reszty. Czy to wystarczy by utrzymać się w siodle szefa SLD po wyborach? Zobaczymy.

Pawlak zaciekawił. Zaciekawił zupełnie innym rzadkim w Polsce technokratycznym podejściem do polityki. Zaciekawił racjonalnością poglądów i niesamowitym wprost brakiem zacietrzewienia, co wcale nie znaczy brakiem siły argumentacji. Liczę ze będzie miał lepszy wynik od przewidywanego przez sondaże. Szkoda gdyby miał stracić fotel prezesa PSL przez kandydowanie.

Olechowski nie dał rady. Nie dał rady, bo w polityce albo się jest albo nie jest a nie można w niej bywać. I nie da się być graczem indywidualnym poza i ponad innymi graczami. Wreszcie trzeba dobrze dobierać kolegów a Paweł Piskorski to zły wybór. Lądowanie będzie twarde.

Korwin-Mikke był taki jak zwykle. Radykalnie liberalny, inny niż wszyscy. Odważny i z poza establishmentu. Dobrze że jest ktoś taki. Możliwa jest wysoka nagroda za upór tym razem.

Jurek napełnił smutkiem. Smutkiem bo niewielu polityków radykalnej prawicy potrafi z taką kultura odnosić się do adwersarzy. Szkoda że nie ma go w polityce głównego nurtu. Może kiedyś wróci?

Inni? Zniknęli. Gdzieś w młynach wiecznej wojny PiS-PO zabrakło dla nich miejsca. Nie pasowali, choć niekiedy starali się bardzo. Morawiecki, Ziętek, Lepper staną się tylko przypisami w rozdziale książki o wyborach 2010.

Wybory prezydenckie 2010 (15) - 21 wspaniałych

marchewa79
     Naród po raz kolejny mnie zaskoczył. Spodziewałem się ze wobec bardzo mocno zestalonej sceny politycznej będzie stosunkowo niewielu kandydatów z poza głównego nurtu. Ale jak widać bariera 1000 podpisów potrzebna do rejestracji kandydatury nie jest póki co żadna przeszkoda dla chętnych. Poniżej lista i krótkie opisy tych, którym udało się zarejestrować komitet (jednemu zgodnie z informacjami PKW się nie udało i tego pomijamy). Zastosowałem następujący podział:

I liga – kandydaci których widzę w II turze,

II liga – kandydaci z szansami na wynik powyżej III procent,

III liga – kandydaci politycy bez szans na wynik powyżej 3 % którzy będą mieli problemy z zebraniem 100 tyś podpisów i rejestracja kandydatury,

Folklor – nie politycy (choć do tej kategorii zaliczam także polityków nazbyt egzotycznych) którzy nie mają żadnych szans na zebraniem 100 tyś podpisów i rejestrację kandydatury.

A wiec zaczynajmy:

I liga (kandydaci dostana w najbliższym czasie po osobnej notce):

- Bronisław Komorowski (PO),

- Jarosław Kaczyński (PiS).

II liga:

- Waldemar Pawlak (PSL) – o dylematach PSL i jego kandydatów więcej znajdziecie <TUTAJ>,

- Grzegorz Napieralski (SLD) – więcej o jego kandydaturze <TUTAJ>,

- Andrzej Olechowski (SD) – szansa na dobry wynik wobec beznadziejnego wyboru SLD, dobry czyli ok. 5% ;),

III liga:

- Janusz Korwin-Mikke – doda wyborom nieco kolorytu, choć dziwi mnie że po tylu latach porażek stale kandyduje, osobiście traktuję to raczej jako reklamę „Najwyższego Czasu”,

- Andrzej Lepper – do końca nie wiadomo po co, chociaż ciekawi mnie czy po seks-aferze resztki Samoobrony znajdą chęć by zebrać potrzebne podpisy,

- Gabriel Janowski – największe zaskoczenie to fakt, że ów polityk żyje i trzyma się mocno,  pamiętny sejmowy tancerz z czasów AWS,

- Marek Jurek – na prawicy jak widać ma sporą konkurencję co raczej wyniku mu nie poprawi, widać tu raczej chęć autopromocji przed wyborami 2011 i gromadzenie posagu, mocny kandydat do związku partnerskiego w 2011 to PiS,

- Zdzisław Podkański – exPSLowiec walczy tak jak Marek Jurek o posag w 2011,

Folklor:

- Kornel Morawiecki – weteran walk z PRL bez politycznej praktyki, pomysłu na kampanię i szans na rejestrację kandydatury, żywy dowód na to, że jeżeli oferują ci miejsce na pomniku to w pewnym wieku należy je przyjąć,

- Bogdan Szpryngiel – opolski biznesmen, niegdyś Libertas, bez szans na cokolwiek,

- Bogusław Zbigniew Ziętek – związkowiec, Polska Partia Pracy, klasyczny obrońca Polsków przed kapitalistycznym wyzyskiem (pracą),

- Roman Mariusz Sklepowicz – reprezentuje efemerydę pod nazwą Stowarzyszenie Pokrzywdzonych Przez System Bankowy i Prawny, czy reprezentuje cokolwiek więcej?, szczerze wątpię,

- Ludwik Wasiakmodelowy oszołom/antysemita, wiadomo jeden musi być w każdych wyborach, nic poza tym

- Zdzisław Kazimierz Wójcik – emerytowany marynarz,

- Krzysztof Radosław Mazurskigoogle wskazuje ze jest to naukowiec zajmujący się planowaniem przestrzennym,

- Bartłomiej Józef Kurzeja – googlowanie niewiele wykazało poza nadmiarem słowa na „ż”, wygląda więc na konkurenta dla Pana Wasiaka,

- Dariusz Kostur – przypadek taki sam jak powyżej,

- Paweł Soroka – wywiad googlowy wskazuje na naukowca z Warszawy, jakieś Polskie Lobby Przemysłowe, enigma,

- Waldemar Urbanowski – enigma całkowita.

Jak ktoś ma ciekawe informacje lub linki o kandydatach z grupy "Folklor" to zapraszam do komentarzy.

Wybory prezydenckie 2010 (14) - Napieralski kandydatem SLD

marchewa79
Napieralski     SLD zdecydowało się na wystawienie w wyborach prezydenckich własnego lidera Grzegorza Napieralskiego. To krok desperacki i nieco niezrozumiały, bo choć Napieralski jest politykiem obecnym już od kilku lat na scenie politycznej to do tej pory wsławił się jedynie twardą walką o fotel szefa SLD (wysyłając głównego konkurenta – Olejniczka na „zieloną trawkę” do Brukseli) oraz firmowaniem medialnego sojuszu SLD-PiS.

     Atutem Napieralskiego jest niewątpliwie młodość. Urodzony w 1974 roku ledwie, co przekroczył konstytucyjny limit wielu dla kandydatów. Niestety poza młodością wielu więcej atutów nie widać. Często żartobliwie nazywałem szefa SLD miniMillerem z powodu bezpardonowego dążenia do zdobycia i utrzymania władzy w partii, jednak trzeba powiedzieć, że zarówno biograficznie jak i ogładą odstaje Napieralski od innych pretendentów, chociażby od Komorowskiego zdecydowanie. Nie była by to może wada w innej partii, jednak w tak „genetycznie” obciążonym ugrupowaniu jak SLD biografia zazwyczaj stanowiła ważne spoiwo łączące stary postkomunistyczny elektorat (poza przeszłością jednak dość konserwatywny w poglądach) z nowym młodzieżowym i lewicującym.

     O co wiec gra kandydat? Nie do końca wiadomo, bo samo SLD nie ustawiło poziomu oczekiwań. Zwycięstwo raczej nie wchodzi w grę, ale jaki % poziom wyniku byłby sukcesem a jaki porażką? W ramach planów długoterminowych można by mówić o próbie przewartościowania programowego i stworzenia lewicowej platformy społeczno-światopoglądowej. Ale to raczej dążenia obce współczesnemu SLD i zdecydowanie zbyt ambitne jak na barki Napieralskiego. Zresztą w ramach takiej platformy trzeba by np. złagodzić antyklerykalizm, który stał się ostatnio osią autoidentyfikacji zwolenników. A do takich działań wymagany jest polityk z charyzmą. Charyzmą, której w mojej opinii Grzegorz Napieralski nie posiada. To raczej urodzony gracz tylnych rzędów, „ustawiacz” partyjnych konwencji etc… Słowem wymarzony sekretarz partii. Te cechy jednak ledwie wystarczają na partyjnego przywódcę a to zdecydowanie za mało jak na kandydata na urząd Prezydenta.

     Nie skreślam jednak szefa SLD. Powinien nad sobą pracować przynajmniej tak intensywnie jak w latach 90 czynił to Leszek Miller. To pozwoli mu za kilka lat dojrzeć do udziału w prezydenckim wyścigu z szansami na sukces.

Wybory prezydenckie 2010 (12) - Po tragedii, co dalej z kandydatami?

marchewa79
wstażka     Czy w ogóle pisać notki w okresie żałoby? Przyznam, że mam wątpliwości. Jednak uważam, że polityka w kuluarach toczy i toczyć się będzie dalej. Stąd prośba do osób, które chciałyby w spokoju wyciszyć się na okres żałoby o odłożenie lektury na później. Tych zaś którzy uważają że życie toczy się dalej, niezależnie od kolejnych tragedii zapraszam.A ponieważ problem z kandydatami dotyczy dwu najważniejszych partii postaram się oszacować jego rozmiary

     Wybory odbędą się w czerwcu. Mniejsza o dokładną datę jednak oznacza to, że będzie to o trzy miesiące wcześniej niż pierwotnie planowano. Kampania będzie, więc krótka. Czy spokojna? Zbyt wcześnie by oceniać. Smoleńsk był na pewno katastrofa dla PiS i SLD które utraciły własnych kandydatów. Poniżej postaram się przedstawić kilka domniemań, co do dalszych losów i możliwych następców.

     Dla obu ugrupowań najważniejszym pytaniem pozostaje kwestia tego czy kandydata szukać we własnych szeregach, czy też wyjść poza ścisłe grono aktywnych działaczy i poszukać go na zewnątrz partii. Pierwsze wyjście oznacza że raczej rezygnujemy z poważnej walki o zwycięstwo wyborcze, bo przy całej nieobliczalności polskich wyborców szczerzę wątpię by zarówno SLD jak i PiS posiadały osobowości zdolne konkurować z Bronisławem Komorowskim. Sięgniecie poza własne szeregi jest natomiast pomysłem ciekawym, mogącym napsuć sporo krwi PO, a kto wie, jeżeli kombinacja współczucia i dążenia do zmiany będzie wystarczająco wyraźna, dać wyborcze zwycięstwo.

1.    Prawo i Sprawiedliwość

    Opcja partyjna w PiS łączy wiele niemożliwości. Jarosław Kaczyński wstrząśnięty śmiercią brata i jednak wciąż stosunkowo niepopularny jest wyborem asekuracyjnym. Pozwoliłby na integracje PiSowskiego elektoratu w perspektywie wyborów, ale raczej nie daje nadziei na nawiązanie równorzędnej walki z kandydatem PO. Zbigniew Ziobro z kolei taką szansę stwarza, ale w przypadku przegranej z dobrym wynikiem spowodowałby zbyt duże perturbacje wewnętrzne w ugrupowaniu. A na rezygnacje z przywództwa Jarosława sam PiS nie jest chyba jeszcze gotowy. Ciekawą osobą pozostaje Jan Ołdakowski. Bliska współpraca z prezydentem, dobra posada w Muzeum Powstania. To wszystko właściwie wypromowane i pozbawione negatywnej i rewizjonistycznej aury w kampanii może dać bardzo dobry wynik. Ale Ołdakowski jest młody i chyba nazbyt niepokorny.

     Opcja zewnętrzna daje PiS jeszcze mniejsze możliwości. W katastrofie zginęli dwaj ciekawi „naturalni” kandydaci: Janusz Kochanowski i Janusz Kurtyka. Przyznam, że nie przychodzi mi do głowy żadna osoba którą PiS mógłby poprzeć jako swojego kandydata. Bronisław Wildstein jest zbyt nieobliczalny. Podobnie np. Andrzej Gwiazda. Zresztą oni raczej obniżają wyborczy wynik, bo jak mi się wydaje, nie akceptują ich nawet niektórzy zwolennicy PiS. Również poparcie Ludwika Dorna czy Marka Jurka nie wchodzi w grę. Prędzej widziałbym tu miejsce dla jakichś inicjatyw inkorporacyjnych. Z ex polityków PiSu potencjał wydaje się mieć jeszcze Kazimierz Ujazdowski.

2.    Sojusz Lewicy Demokratycznej.

     Tu opcji partyjnej specjalnie nie ma. Wojciecha Olejniczka nie zaakceptuje Grzegorz Napieralski, Napieralskiego wyborcy. Kalisz, Zych są raczej bez potencjału wizerunkowego. Może Bartosz Arłukowicz choć to człowiek nie sprawdzony w bezpośrednich starciach i ze słabą pozycja partyjną, a i z rozpoznawalnością nie jest najlepiej.

     Szukanie na zewnątrz prędzej czy później prowadzi zawsze do jednego nazwiska – Włodzimierz Cimoszewicz. Czy on sam pozwoli na „odkurzenie” kandydatury? Cimoszewicz to rzeczywiście byłby dla Komorowskiego kłopot nie lada, bo to jednak wciąż kandydat z niemałym prezydenckim potencjałem. Ale przy okazji również człowiek nieobliczalny. Propozycja na pewno padnie, ale jaka będzie odpowiedź?

     Jest tez trochę nazwisk, które ewentualnie wchodzą w grę w ramach szerokich poszukiwań zewnętrznych. Może Michał Kleiber, (choć pewnie się nie zgodzi), może Marek Belka. Tak jak w przypadku PiS nie widzę szansy na poparcie np. Nałęcza. Ale przy słabości SDPl miejsce na dążenia inkorporacyjne jest, a i Marek Borowski nie zawiesił przecież kariery na kołku. Poruszane przez niektórych opcje poparcia Tomasza Nałęcza lub Andrzeja Olechowskiego uważam za politycznie nierealne.

Wybory prezydenckie 2010 (10) – Trzeci pierwsi kandydaci

marchewa79
    Prawybory w PO za nami, bez niespodzianek. Tymczasem na szerokich marginesach polskiej polityki pojawiać się zaczęli kolejni pretendenci do prezydenckiego fotela. Tym razem są to kandydaci z grupy „raczej nie uda się zarejestrować” tym nie mniej zasługują na chwilę głębokiej zadumy, bo to weterani walenia głową w mur politycznej rzeczywistości i nieprzekraczalna barierę 100 tysięcy podpisów.

JKM WikiJanusz Korwin-Mikke – absolutny weteran, to będą już jego 4 wybory prezydenckie, niegdysiejszy ojciec założyciel Unii Polityki Realnej dziecię swe osierocił i startuje na czele nowego bytu Wolność i Praworządność.

Zalety – talent do sond-biteów (czyli tzw. setek) i proste jak budowa cepa poglądy, niewątpliwa popularność wśród nastoletnich internatów którzy gorąco wierzą po lekturze Korwinowej wersji ultraliberalizmu gospodarczego że Państwo jest źródłem wszelkiego zła i jego likwidacja bądź poważne ograniczenie przyniosą powszechną szczęśliwość szczęśliwość krainie rządzonej przez dobrego i dbającego o lud monarchę. Warto wspomnieć budzący szacunek upór w promowaniu własnej wizji świata.

Wady – jak się ma więcej niż 15 lat i przeczytało nieco więcej ponad Korwinowe felietony trudno JKM brać poważnie. Sam autor od kabaretowych w formie występów bynajmniej się w życiu nie odżegnywał. W kolejnych wyborach uzyskiwał coraz mniej głosów a w tym roku mogą być, po oderwaniu od UPR, kłopoty z rejestracją kandydatury.

Kornel MorawieckiKornel Morawiecki – kolejny kombatant walki z wszystkimi i z wszystkim. Najpierw walczył z PRL, którego nie udało mu się do końca pokonać a jedynie zmienić nazwę na III RP. Potem walczył o uznanie w ramach tejże III RP. Tutaj również bez sukcesów ani w kandydowaniu na prezydenta (1990) ani na posła (1997, 2007).

Zalety – biografia za czasów PRL i niewiele poza tym.

Wady – brak kontaktu z rzeczywistością, także tą polityczną, brak zaplecza, brak spójnych poglądów (strona WWW nic nam o nich nie mówi a dział „życiorys” nie działa, co w przypadku kandydata do prezydentury stanowi poważny problem). Właściwie wszystkie wypowiedzi kandydata wskazują na zdegustowanie światem, całkowity brak wizji tego jak powinna wyglądać Polska, kiedy wygra wybory, o takich drobiazgach jak wizja współpracy z rządem, wojsko, stosunki z sąsiadami w ogóle nie warto wspominać.

Ludwik Dorn WikiLudwik Dorn – niegdysiejszy „trzeci bliźniak”, po 2007 odtrącony a w końcu wyrzucony z PiSu, człowiek jak na polskie warunki nieszablonowy, tłumacz, autor bajek dla dzieci, powieściopisarz. Obecnie wegetuje na politycznym marginesie, musi się jednak szybko dobrze sprzedać, bo samodzielny start jego autorskiego pomysłu „Polski Plus” w wyborach 2011 roku to polityczne samobójstwo. Możliwe, że taki cel przyświeca startowi w wyborach.

Zalety – dobry polemista, człowiek pracowity i potrafiący pracować nad sobą, erudyta, który jednak często nie potrafi tego uzewnętrznić.

Wady – brak zaplecza („Polska Plus” to raczej klubik niż ruch czy partia), choleryczny i mało odporny na krytykę charakter. Słaba zdolność współpracy z innymi uciekinierami z PiSu czy chociażby z PO.

Opisy innych "kandydatów na kandydatów" możecie znaleźć i .

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci