Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Wpisy otagowane : jaroslaw-kacznski

Miejsce w historii

marchewa79

info.elblag.pl-47504-Prezes-Kaczynski-dzisiaj-wPodobno jak spekuluje coraz więcej mediów dni Premier Szydło są policzone. Nie, dlatego żeby miała jakieś konkretne wpadki, ale dlatego że Prezes chce zostać Premierem. Pospekulujmy chwilę, dlaczego chce tak uczynić i czy to w ogóle możliwe.

Pozycja Szydło, jako Premiera jest może mocna poparciem sondażowym, ale jednak PiS jak już wielokrotnie pisałem to w sporej mierze inicjatywa prywatna. Szydło jest spoza kamaryli prezesa i stanowi raczej króliczka z kapelusza wyciągniętego po niespodziewanym wyborczym sukcesie Dudy. Jeżeli czytelnikom przypomina to rok 2005 i pewnego atrakcyjnego Kazimierza to jest to znakomity trop. I manewr wizerunkowo w obydwu przypadkach bardzo udany.

Ale też organizacyjnie manewr kosztowny. Krasowski niejednokrotnie pisał, że zarzadzanie z tylnego siedzenia nie jest tak proste jak się wydaje. To Premier ma w istocie polityczne instrumentarium. „Szeregowy poseł” dostęp do tego instrumentarium może uzyskać jedynie pośrednio. A posiadanie dwóch (a po usamodzielnieniu się Prezydenta nawet trzech) ośrodków decyzyjnych nie jest ani zdrowe ani wygodne. Sprawia, że spora część polityków szuka gwarancji własnej pozycji nie w Prezesie czy Premier a np. u pewnego „szeregowego zakonnika” z Torunia. W rezultacie mamy rząd z popularną Premier, ale złożony z nadmiernie samodzielnych i w praktyce nieusuwalnych ministrów. Którym Prezes stara się sterować jak zdanie kierowanym samolocikiem i coraz częściej mi nie wychodzi.

Ale to wszystko, mimo że organizacyjnie istotne i kłopotliwe nie ma jednak większego znaczenia, kiedy pomyślimy o kwestii ego. „Szeregowi posłowie” rzadko znajdują miejsce w podręcznikach historii. To nie im stawia się pomniki. A każdy polityk ma ego wielkości, co najmniej dużego autobusu. Wielki władca marionetek z Nowogrodzkiej ma je duuużo większe. Trudno mi sobie wyobrazić, jakim policzkiem dla niego jest to ze państwem oficjalnie rządzą niedorobiony prawnik z Krakowa i była szefowa jakiegoś domu kultury. Politycy dwunastego szeregu, których sam wyciągnął, odkurzył i nauczył jeść nożem i widelcem. Zwłaszcza, kiedy codziennie, kręcący własne lody, Mariusz et consortes mówią mu, jakim to jest genialnym politycznym graczem i strategiem. I kiedy widzi te kuchty spotykające się z Trumpem czy Merkel.

Czy więc zmiana nastąpi? Racjonalnych przesłanek brak. Ale wszystkie irracjonalne istnieją. Myślę, że Prezes poszuka swojego miejsca w historii. Biologii nie oszuka i więcej szans może nie być.

Lech Kaczyński Airport, czyli piramida Jarosława

marchewa79

odkryjslaskie_acmszklarski_006Rząd i nadpremier Jarosław nie zwalniają. Odkurzają każdy, najgłupszy pomysł znaleziony w szufladach ministerstw i kierują go do realizacji z entuzjazmem dziecka, które dostaje nową zabawkę.  Ostatnio odnaleziony został koncept centralnego portu lotniczego, czyli gigalotniska między Łodzią a Warszawą. Prawdziwie wielkiej i należycie słomianej inwestycji.

Założenia dotyczące wzrostu ruchu lotniczego i liczby obsługiwanych pasażerów wzięto z sufitu (kto bogatemu zabroni), koszty po prostu wymyślono (port jak uczą rozliczne przykłady będzie pewnie 2x droższy a więc w cenie elektrowni jądrowej na którą wg. tych samych polityków nas nie stać). W okolicy od lotnisk gęsto tylko jakoś latać z nich nie ma komu (pozdrawiamy Radom). Po co to wszystko?

Ano jak wielu podejrzewa ku pamięci. Wreszcie będzie można COŚ nazwać imieniem Lecha Kaczyńskiego. Wreszcie otrzyma godne mauzoleum, odpowiednio kosztowne. I gdyby na tego potworka złożyli się jedynie członkowie i sympatycy rządzącej partii to OK.  Ale niestety groszem sypną wszyscy Polacy. To uspokojenie sumienia prezesa będzie wyjątkowo kosztowne. Oczywiście niektórzy niemało zarobią. Ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, Polska nie ma potencjału na stworzenie od zera nowego hubu lotniczego w tej skali. Nie mamy dużej własnej linii lotniczej, która by na nim bazowała, nie mamy infrastruktury komunikacyjnej, którą można by do niego podpiąć (autostrada i szybkie koleje).

Miłośnikom słomianych inwestycji radzę się przyjrzeć losom Akademickiego Centrum Medycznego w Zabrzu. Zresztą bez trudu znajdziecie z dwa tuziny PRLowskich przeskalowanych potworków. Może jednak te lata nas czegoś nauczyły. Nie tracę nadziei.

Jarosław Kaczyński Profetycznie

marchewa79

z19339660Q,Marsz-KOD-z-lotu-ptaka

Potrzebne też jest do tego duże poparcie społeczne, szczególnie wtedy, kiedy będziemy atakowani. Jak na Węgrzech, Węgry były atakowane i ludzie wychodzili na ulice – stwierdził Kaczyński.

Jarosław Kaczyński

Źródełko

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci