Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Wpisy otagowane : feminizm

Życie imituje satyrę

marchewa79

Znana feministka Katarzyna Bratkowska zadeklarowała, że jest w ciąży, którą zamierza usunąć w Wigilię. Jej wyznanie wywołało lawinę komentarzy. Jezuita o. Grzegorz Kramer zadeklarował, że jest gotów odejść ze stanu duchownego, by adoptować jej dziecko

(...)

- Ja jestem teraz w ciąży i zamierzam ją przerwać. Proszę, by pan doniósł na mnie, pilnował mnie, rozkazał mi urodzić. Pan - mi. Niech pan powie: "Rozkazuję pani urodzić i będę nasyłał na panią policję, i zostanie pani zmuszona" - mówiła Bratkowska do Żalka na antenie Polsat News. Kiedy poseł stwierdził, że Bratkowska "tylko prowokuje", feministka spytała, czy ma pokazać zaświadczenie o tym, że jest w ciąży.

Bratkowska wróciła do deklaracji dokonania aborcji w piątkowej rozmowie z portalem naTemat.pl. Powiedziała wtedy: "24 grudnia, czyli w Wigilię, żeby było weselej, zamierzam przerwać ciążę, a jest bardzo wiele sposobów, abym to zrobiła"
.

Źródło

Życie jednak potrafi zaskoczyć. Niestety mimo pozorów to wszystko jakoś takie mało śmieszne. Aborcja jako metoda feministycznej antykoncepcji i wykonywana dla lepszej puenty w dyskusji. Ciekawe czasy.

Z sensem i bez sensu

marchewa79
     Jak odchodziła z rządu po bezowocnych 4 latach minister Pitera myślałem, że tych Himalajów niekompetencji i głupoty nie da się szybko przebić. Myliłem się. Ministra Mucha od sportu w kilku ruchach wyrównała rekord. A najśmieszniejsze w tym wszystkim to, że kiedy już kolejne kompromitacje osoby (d. Pani) Minister sięgnęły zenitu ogłosiła się ona feministką. Całość przypomina wiekowy dowcip, kiedy jeden z opozycyjnych działaczy PRL poprosił księdza na łożu śmierci o możliwość zapisania się do partii. Na pytanie zdziwionego spowiednika dlaczego?, odparł: "lepiej żeby umarł jeden z nich niż jeden z naszych". Chociaż jakoś dziwnie obie osoby (d. Panie) Mucha i "prof." Środa do siebie pasują.

     A na przeciwległym biegunie mamy ministra Gowina. Ewidentnie wrobiony w ministerialna posadę poczyna sobie wcale nieźle. Projekt uwolnienia zawodów koncesjonowanych jak rzadko, który ostatnio w rządzie zdobył powszechne uznanie i poklask. Rzecz niby prosta i oczywista. A jednak nikomu nie udało się jej wprowadzić w życie. Jeżeli Gowin odniesie sukces czapki z głów. Opozycja z rozpędu jest tak za ze aż przeciw a projekt mógłby uwalniać więcej i w szerszym zakresie, ale jak na pierwszy krok nieźle. Aha tylko warto tez zapisać w projekcie zakaz wprowadzania kolejnych ograniczeń. Albo wszystkie ograniczenia przenieść do jednej ustawy, bo póki co te zawody rozsiane są po setkach różnych aktów prawnych i trudno je w ogóle policzyć i skatalogować.

     Kto by pomyślał ze najbardziej postępowy minister w rządzie będzie katolickim konserwatystą a najgłupsza ministra będzie mieć doktorat.

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci