Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Wpisy otagowane : wybory-prezydencie-2015

Duda albo Komorowski wybór należy do ciebie

marchewa79

tumblr_mlr9fevei41rcnsvjo1_1280     Logika obecnych wyborów okazała się zadziwiająca. Nie dlatego że kończy je starcie Komorowskiego z Dudą, bo to było jasne od początku. Zaskakujące jest powszechne i brutalne odrzucenie całego dorobku zarówno Komorowskiego jak i PO w poszukiwaniu jakiejś magicznej zmiany mającej w jedną góra dwie kadencje zrobić z polski mocarstwo na miarę co najmniej Niemiec jak nie USA.

Pozornie nietrudno wykazać absurd tych oczekiwań. Tylko co z tego. Żaden z ludzi którzy głosowali na Pawła Kukiza nie przyjmie logiki do wiadomości. Podobnie jak kandydat potrafią jednoznacznie wskazać co im się nie podoba i na tym koniec. Poza JOWami które są lansowane w sposób tak absurdalnie kłamliwy że w ogóle strach polemizować, nie było u kandydata Kukiza ani śladu pozytywnego programu poza jednym sygnałem – klaso polityczna obraziłem się na ciebie, focha mam.

     Filozofia „ciepłej wody w kranie” jest z punktu widzenia wielu Polaków niemożliwie wprost mizerna. Niestety działa. Proste porównanie losów Polski z sytuacją u naszych sąsiadów ze środkowej Europy pokazuje że jesteśmy nie tylko oazą wzrostu ale i spokoju. Cóż z tego skoro jeszcze przez co najmniej 3-4 dekady nie dobijemy pensjami do poziomu zachodniej Europy.

     Polityczna konkurencja nie ma metod na przyspieszenie z prostej przyczyny –takowe nie istnieją. Nie ma magii jest ciężka i mozolna praca. Ci sami ludzie którzy nie wierzą w cudowne okazje i auta co to „Niemiec nimi tylko do kościoła jeździł” ślepo kupują program polityczny będący politycznym odpowiednikiem handlarza szrotem. PiS swoją wizję polityki buduje nie na wynikach ale na osobistej odpowiedzialności i represjach. Miejsce obecnych władz zajmą „nasze” (kwestia kompetencji jest tu drugorzędna) a ku ucieszą gawiedzi zorganizuje się igrzyska z poszukiwaniem winnych obecnej sytuacji. Samo członkostwo w PiS jest gwarantem moralnej wyższości. I to niezależnie od biografii, pochodzenia czy uczynków. Jak porównamy dwie zakończone z hukiem kariery Sławomira Nowaka i Adama Hoffmana to widać tę zależność jak na dłoni. Nowak skończył karierę po pierwszych wzmiankach o posiadaniu zbyt drogiego zegarka. Hoffman mimo pijackich ekscesów trwał na stanowisku aż jego mizerny geszeft stał się aż nazbyt oczywisty. Co nie znaczy że jeszcze nie wróci.

     Owszem PiS może powstrzymać emigrację, po prostu nie będzie przeszkadzał Wielkiej Brytanii i innym krajom UE w zamykaniu granic (premier Cameron który o niczym innym nie marzy to ta sama frakcja w Parlamencie Europejskim). Owszem PiS ograniczy korupcję po prostu wstrzyma wszystkie inwestycje. W bonusie będzie parę lat więzienia za in vitro i paciorek przed każdą lekcją. Ale to akurat sprawy oczywiste o których nie warto nawet wspominać.

     Kaprys historii i foch elektoratu sprawił że Bronisław Komorowski może przegrać z politykiem bez właściwości i biografii. Oczywistym ersatzem Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. To na pewno da PO nauczkę, ale politycy PO dadzą sobie radę. Czy dadzą sobie radę np. ci geje którzy poprą Dudę tylko dlatego że PO nie wprowadziła związków partnerskich (tak jakby PiS kiedykolwiek planował je wprowadzić) czy też ci młodzi którzy będą chcieli wyjechać za granicę to się jeszcze okaże. Duda nie popełniał błędów bo w ogóle przez swoją karierą zrobił niewiele. Jak widać w obecnej Polsce to wystarcza.

     Zupełnie nie rozumiem tej potrzeby istnienia jakiejś magicznej mitologii polskich krzywd i ofiary. Pożądania wspólnej homogenicznej i jednolitej ideologii. Przecież po to obalaliśmy komunizm żeby więcej nie odczuwać takich potrzeb. Tym czasem jak posłuchać naszych młodych zagniewanych to bardziej od braku perspektyw przewija kompletny brak jedynie słusznego opisania świata. Tak jakby pogubili się w tej wolności interpretacji. PRL oferował przynajmniej wizję kraju której można się było sprzeciwiać. III RP nie daje im nawet tego i jedyne co mówi to że muszą wybrać sami. A to ewidentnie jest ponad siły większości.

     W niedzielę przy urnach spotkają się trzy Polski. Postępowa, zachowawcza i mająca focha. Dramat polega na tym, że przy równowadze miedzy dwiema pierwszymi zadecyduje ta trzecia. Oczywiście jest nadzieja że ta postępowa i wciąż jako tako zadowolona Polska jednak się obudzi. I kolejny raz da radę. Może foch tych wściekłych nie będzie aż tak wielki by Jarosławowi Kaczyńskiemu oddać stery władzy. Zobaczymy w niedzielę. Osobiście trzymam kciuki.

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci