Menu

Zoon Politikon

Czyli o polityce przede wszystkim choć nie tylko....

Wpisy otagowane : janusz-palikot

Ruch Palikota - powtórka z rozrywki.

marchewa79

Palikot     Janusz Palikot z hukiem wyszedł z PO a kto wie czy i nie z polityki. Z hukiem nie znaczy wcale, że z jakimś namacalnym rezultatem. Kongres ładny a i owszem, ale czy coś z tego wynika?

 

     Na początek lista wyrzucanych i odchodzących kolegów „po rozłamie” Palikota. Jedyny sukces to PO i PiS, ale to były inne czasy. Lista porażek jest dużo większa. Borowski, Ujazdowski, Dorn, Piskorski, Gilowska… długo by wymieniać. To wszystko dowód na to, że już od blisko dekady poza zamykającym się systemem nie ma życia. A pas transmisyjny kolejne partie z Sejmu wywozi, nikt natomiast nie wraca z powrotem. Czy Janusz Palikot będzie wyjątkiem? Uważam ze wątpię. Pytanie polega na tym ile w tej zabawie utopi funduszy i kto wraz z nim wsiądzie do szalupy. Możliwe pozytywne skutki uboczne to niewielkie, bo niewielkie, ale jednak ostrogi dla PO, które być może zmuszą Preiera do przeprowadzenia jakichś kosmetycznych zmian. a. Ruch poparcia dla Palikota nieznacznie różni się, bowiem od postulatów PO np. a.d. 2004-5. W tej sytuacji jest bolesnym przypomnieniem jak bardzo partia, którą kiedyś wielu wskazywało jako liberalną (po prostu i bez dookreślania) zstąpiła w piekło tępego, choć efektywnego populizmu.

 

     Jeżeli patrzeć na ten ruch w klimacie teorii spiskowych, to można wskazać dziwne korelacje miedzy akcją Palikota a ostatecznymi pracami nad podwyżkami podatków czy też przyszłorocznym wielkim skokiem na budżet. Być może jest Janusz Palikot dostarczycielem symbolicznej zasłony dymnej, mającej dać Tuskowi alibi przed odpowiedzialnością za podniesienie podatków i przed nieudolnością własnego gabinetu.

 

     Czyżby wiec Palikot był w rzeczywistości platformersem ultralojalnym, najtajniejszym z wykonawców poleceń generała Tuska? Nie sądzę. To raczej polityczny maverick/joker, postać głęboko nieprzewidywalna, którą media kochają. Sadzę ze miejsce na listach PO w 2011 dla niego i jego ruchu raczej się znajdzie, choć wróżę przeprowadzkę z Lublina do Warszawy. Co do poparcia to jednak granica 5% to nie jest coś co mógłby przekroczyć.

 

     Miłe jest natomiast złożenie mandatu poselskiego. Niewielu polityków potrafi się dobrowolnie oderwać od ko… przywilejów władzy.

Ten straszny Palikot

marchewa79
palycot     Janusz Palikot nic nie musi. Dorobił się sporego majątku handlując gorzałą i teraz mógłby spokojnie odcinać kupony żyjąc w cieple w jakiejś nadmorskiej willi w Hiszpanii. Jednak Janusz Palikot zdecydował się na zostanie politykiem. I znowu postawiony przed wizją bycia spokojnym posłem drugiego szeregu postanowił, że to nie dla niego. Został zamiast tego enfant terrible Platformy Obywatelskiej. Człowiekiem, który na złość wszystkim przypomina, że gdzieś tam u podstaw ideologicznych PO leżał liberalizm, poświęcony później na ołtarzu kolejnych wyborczych zwycięstw. Że przyczyna wygranej w 2007 roku była powszechna niezgoda na styl sprawowania władzy realizowany przez Prawo i Sprawiedliwość.

     Nie jest przy tym Janusz Palikot agresywny. Czyżby, zapytacie? Ale obserwując jego wypowiedzi nie ma tam „dorzynania watach”, są gorsze rzeczy. Otóż Palikot uwielbia atakować PiSowską powagę i pychę. Tam gdzie tylko można w sposób maksymalnie obrazoburczy. Dodatkowo jest Palikot niesterowalny. Większość posłów w obawie przed utrata twarzy i apanaży potulnie kuli uszy na pierwsze ofukniecia ze strony partyjnych władz. Palikot nie musi. Amerykanie mawiają o takich politykach maverick i nie jest to określenie pozbawione sympatii.

     PO ma z Palikotem problem nie od dziś. Gdybyż ów poseł był ot tak po ludzku chamski, wyzwał Pis od takich i owakich to może by przeprosił może i nie, ale było by to jakoś tak po ludzku zrozumiałe. Pytanie o to czy Prezydent był trzeźwy te tajemnicze obyczajowe normy przekracza (sprawdzić czy aby nie Kwaśniewski). Nie wolno także, (choć może raczej należało by użyć formuły „nie wypada”) kpić z Prezesa PiS pokazując fasadowość zmiany, jaka w nim zaszła. Nie wolno uwypuklać rzeczywistych problemów przy użyciu akcesoriów z sex shopu. Nie wolno pytać o stan zdrowia Głowy Państwa. Nie wolno ofiarowac liderowi opozycji pomostowego świadczenia emerytalnego z własnej pojemnej kieszeni, w zamian za rezygnacje z uprawiania zawodu. W ogóle w najjaśniejszej Rzeczypospolitej mało wolno.

     Zasadniczym i niewybaczalnym grzechem Palikota jest używanie ironii w stosunku do największej partii opozycyjnej i jej lidera. Grzech to zaiście niewybaczalny. Po co używać ironii tam gdzie wystarczy swojskie chamstwo.

     Jak tak sobie w myślach wyliczyłem wybryki Palikota to usiłowałem znaleźć powód dla którego nie miałbym go darzyć sympatią.

     Nie znalazłem.



     Tekst stanowi mój głos w Debacie na Blogu Debat.

     Jak zwykle zapraszam do udziału!

© Zoon Politikon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci